duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 07 Wrz 2010, 18:20

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 27 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: studniówka i noc po...
PostWysłany: 04 Lut 2010, 10:26 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1230
Miejscowość: Toruń
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7523342,Nowa_moda__Po_studniowce_noc_w_czterogwiazdkowym_hotelu.htmlhttp://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7523342,Nowa_moda__Po_studniowce_noc_w_czterogwiazdkowym_hotelu.html

w głowie się nie mieści
chyba zestarzałam się bardzo bo nie rozumiem takich zachowań

_________________
4 dzieci od 13 do 5 lat: Tesia, Paweł, Mati, Natka
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 04 Lut 2010, 11:35 
Offline
domownik zasiedziały
Awatar użytkownika

Dołączenie: 23 Paź 2008, 14:14
Posty: 539
Miejscowość: Poznań
:shock: :shock: :shock:
ja też........................ jestem ze Średniowiecza.......................

_________________
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 04 Lut 2010, 15:25 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 2620
Dobrze, że mój syn nie miał takich pomysłów :shock:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 05 Lut 2010, 04:15 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 5952
Jesli moje dzieci miałyby stałych partnerów, to przeciez sa wówczas pełnoletnie, więc do nich nalezy decyzja... Mysle tylko, ze powinny wtedy uzbierac na to ze swoich pieniędzy, bo ja moge zafundowac ciuchy na studniówkę, ale juz luksusy typu hotel za prawie 400 zł ( to jakis apartament chyba w takiej cenie :shock: ) to niech sobie sami opłacą, no moze stówke bym dorzuciła.Przeciez nie będe ich ścigac po balu maturalnym, będą chcieli gdzies pojechac to pojadą, osobiście bym wolała, by sobie za mniejsze pieniądze urządzili domówkę.

Jak piszecie, ze nie rozumiecie takich zachowań, to chodzi wam o hotel, czy o to, że uprawiaja w nim seks?

Bo jesli chodzi o seks, to przeciez moga go uprawiac gdziekolwiek... w hotelu przynajmniej bezpiecznie, ciepło i miło.
Moja babka w wieku 18 lat była juz mężatka i miała syna i jej przyjaciółki również, a teraz sie traktuje 18 latków jak jakies niedorozwinięte dzieci, przeciez to sa dorosli ludzie. Nie wszyscy maja stałych partnerów i nie rozpoczeli współzycia, ale częśc juz tak. Nie widze w tym nic bulwersującego. Mam tylko nadzieje, że równie dobrze jak do hotelu przygotują się do antykoncepcji i ze nie będzie to na zasadzie, ze wszyscy jada, to ja tez z byle kim.

_________________
fata viam invenient - przeznaczenie znajdzie drogę - ( Wergiliusz)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 06 Lut 2010, 10:56 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 5242
Miejscowość: Tychy
Haniu to , że ktoś to robi byle gdzie i z byle kim , czy z tzw. stałym partnerem ale nie byle gdzie jest to dla mnie naganne. Że inicjują sobie to w cieniu studniówki w majestacie swojej niedojrzałości już pomijając kwestie religijne to po prostu aroganckie deptanie zasad moralnych. zasady moralne to nie jest co s co jest po tysiącach lat przeterminowane. A seks na życzenie na zasadzie jak mnie swędzi to się podrapię ale za to kulturalnie i bezpiecznie i w rękawiczkach jest bez sensu.

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
pogoda na zawsze


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 08 Lut 2010, 09:49 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 5952
Cytuj:
Haniu to , że ktoś to robi byle gdzie i z byle kim , czy z tzw. stałym partnerem ale nie byle gdzie jest to dla mnie naganne.



czyli generalnie seks pozamałżeński jest dla ciebie naganny, czy dobrze rozumiem? no to nie mamy o czym dyskutować, bo to sa kwestie, w których każdy ma swoje zdanie i tego zdania zapewne nie zmieni 8)

Może tylko dodałabym, że i w małżeństwach zdarza sie seks byle gdzie, byle jak, a nawet z byle kim w takim sensie, że brak kogos lepszego niz współmałzonek skłania do pobzykania współmałzonka ;-) 8)


Cytuj:
A seks na życzenie na zasadzie jak mnie swędzi to się podrapię ale za to kulturalnie i bezpiecznie i w rękawiczkach jest bez sensu.



nie rozumiem? :shock: czyli w jaki sposób np Ty uprawiasz seks? nie wtedy kiedy masz ochotę ? :shock: robisz sobie jakies dni w tygodniu, czy co? na zasadzie, ze seks uprawia sie u Qumów we wtorki i czwartki, nieważne, czy się chce , czy nie ( czyli, bardziej prostacko, czy swędzi, czy nie ) , a seks na zyczenie, czyli wtedy, gdy dwie dorosłe osoby tego chcą to bez sensu? :shock: hmmm

_________________
fata viam invenient - przeznaczenie znajdzie drogę - ( Wergiliusz)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 08 Lut 2010, 11:43 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1230
Miejscowość: Toruń
nie rozumiem? czyli w jaki sposób np Ty uprawiasz seks?

przepraszam, że odpowiem za Qmę
ale jako autorka wątku napiszę co nie co

samo stawianie pytania "uprawiasz seks" jest nie na miejscu
dla większości z nas kochanie sie z mężem to nie uprawianie seksu!
a "seks pozamałżeński" jest naganny i grzeszny dla osób zamężnych
tak samo po ślubie kościelnym czy cywilnym

_________________
4 dzieci od 13 do 5 lat: Tesia, Paweł, Mati, Natka
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 08 Lut 2010, 15:43 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 5242
Miejscowość: Tychy
howgh Image

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
pogoda na zawsze


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 08 Lut 2010, 17:13 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 6462
Mnie ten "straszny seks" zwłaszcza u osiemnastolatków na ten przykład kompletnie nie razi. Zapomniał wół jak cielęciem był.

Dużo bardziej - discopolowe gadżeciarstwo związane z celebracją studniówki, siermiężne "zastaw się a postaw się". Coś na zasadzie - nie przyjedziesz limuzyną i nie zabierzesz królowej balu do Sheratona - przegrałeś życie :roll: .
Dla mnie żenada.

A co strasznego widzicie w określeniu "uprawianie seksu" :shock: :shock: :shock: ? Luzzz, bo wam żyłka pęknie :P

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 08 Lut 2010, 23:56 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 24 Paź 2007, 21:32
Posty: 1494
Miejscowość: Wrocław
Cytuj:

Cytuj:
A seks na życzenie na zasadzie jak mnie swędzi to się podrapię ale za to kulturalnie i bezpiecznie i w rękawiczkach jest bez sensu.



nie rozumiem? :shock: czyli w jaki sposób np Ty uprawiasz seks? nie wtedy kiedy masz ochotę ? :shock: robisz sobie jakies dni w tygodniu, czy co? na zasadzie, ze seks uprawia sie u Qumów we wtorki i czwartki, nieważne, czy się chce , czy nie ( czyli, bardziej prostacko, czy swędzi, czy nie ) , a seks na zyczenie, czyli wtedy, gdy dwie dorosłe osoby tego chcą to bez sensu? :shock: hmmm


Zdaje się, że chodzi o to, aby coś jeszcze było oprócz tego swędzenia.
Bez sensu jest to, że chcenie dwóch dorosłych osób sprowadza się jedynie do seksu.
A fundowanie przez starszego partnera, ledwie co dorosłej osobie, nocki w hotelu prowadzi do szantażu emocjonalnego.
Nie podoba mi się kopiowanie amerykańskiego wzorca - studniówka okazją do puszczania się.

_________________
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005) i Daniela (2007)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 00:24 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:05
Posty: 1227
Miejscowość: Szczecin
... taka kolejna "chora moda".... mnie przeraża ta presja,
... to co ...- to oznacza ,że moje dziecko, które było w tym roku na dwóch studniówkach mogłoby spędzić dwie "upojne noce" w suuuuperaśnych hotelach :572: :554:

...ochotę , chęć zaspokojenia ciekawości i inne pochodne, to może i taka osóbka mogłaby mieć(wbrew pozorom tez miałam kiedyś 18 lat) ,.....ale zaraz zaraz to także ode mnie zależy jaką wiedzę na temat "tych spraw" :mrgreen: (bo przecież "uprawiać" można koszykówkę , piłkę nożną , ...ew. kawałek ziemi .... - seks to nie sport :!: ) - przekazuję dziecku.

Jak na razie moje dziewczę nie wyzywa mnie od hipokrytek , chętnie słucha , chętnie pyta i z moich obserwacji wynika, że ta sfera może mieć podłoże moralne i etyczne w życiu wielu młodych ludzi. Mnie się to nie udało, ale dlaczego innym młodym miałoby się nie udać zachowanie czystości przedmałżeńskiej . Z relacji kilku par - wiem , że warto :D


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 07:29 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 5952
Cytuj:
Bez sensu jest to, że chcenie dwóch dorosłych osób sprowadza się jedynie do seksu.



jesli im to odpowiada, to bez sensu jest jedynie dla Ciebie i osób podobnie myslących, a jak wiadomo kazdy człowiek jest inny i dla ciebie bez sensu jest to, a dla innych może byc na odwrót bez sensu np twoje zycie i to sa kwestie nie do przeskoczenia, natomiast dobrze jest napisac "dla mnie bez sensu ..." i ciąg dalszy, bo niestety nie jest tak, że Ty masz monopol na zycie i seks z sensem obiektywnie, tak samo jak ja go nie mam :P wszytsko to sa subiektywne doznania,

na orgu niektórzy uwazają, że seks małżenski tez jest bez sensu jeśli nie przypada wyłącznie w dni płodne i nie słuzy wyłącznie prokreacji :mrgreen:


Cytuj:
samo stawianie pytania "uprawiasz seks" jest nie na miejscu
dla większości z nas kochanie sie z mężem to nie uprawianie seksu!



padłam :lol:

Jest to okreslenie czynności fizjologicznej jaka jest uprawianie seksu, chociażby nie wiem jak otoczyc go nimbem i mgiełka "kochania się", to pozostaje seksem, tak jak spozywanie pozostaje spozywaniem i trawieniem pokarmów, mimo, ze mozna to inaczej pieknie nazywać, np kosztowaniem rozkoszy smaku, genitalia pozostaja genitaliami, mimo, że mozna je nazywac nieco mniej wprost, a seks pozostaje seksem, mimo, że mozna go nazywac kochaniem sie, ale tez np. innymi wyrażneiemi np. bzykanie

i dla mnie infantylizacja seksu w sensie "nie nazywaj tego uprawianiem seksu, to be, my sie kochamy" jest zabawne, na poziomie dziecka, sorki, znam małżeństwa wierzące, którym jakos przez gardło spokojnie przechodzi słowo seks, mało tego , potrafia nawet powiedziec inne zdecydowanie brzydsze słowa, a mimo to ten ich brzydki seks pozostaje kochaniem się...

Cytuj:
A co strasznego widzicie w określeniu "uprawianie seksu" :shock: :shock: :shock: ? Luzzz, bo wam żyłka pęknie :P
:D



Cytuj:
Zdaje się, że chodzi o to, aby coś jeszcze było oprócz tego swędzenia.



Tak, też jestem za tym, więc dlatego napisałam
Cytuj:
Jesli moje dzieci miałyby stałych partnerów, to przeciez sa wówczas pełnoletnie, więc do nich nalezy decyzja..


Stały partner, czyli oprócz swędzenia jest jeszcze uczucie i to mi wystarcza, jak dla mnie slubu nie musi byc, a nawet będę namawiac dzieci, by zanim zdecydowały sie na slub, pomieszkały z partnerem, bo slub to powazna decyzja i moim zdaniem nie powinno się go zawierac w ciemno, a potem płakac, że "to był całkiem inny człowiek".



Kazdy wychowuje dzieci po swojemu i bardzo dobrze, bo dzięki temu świat jest róznorodny, fajnie jesli udaje sie wychowac dzieci zgodnie z własnymi poglądami i to tak, ze one naprawde sa takie, a nie np. udaja w domu, a w szkole co innego wśród rówiesników.
Jednak wszelkie formy fanatyzmu mnie odrzucają- potomek w wieku 18 lat jest juz dorosły i sam ma prawo podejmowac decyzje i wszelkie formy nacisków ze strony rodziców, by postepował zgodnie z zasadami ich wiary, czy przekonań sa nie na miejscu. Zreszta to przynosi zazwyczaj odwrotny skutek. Co innego wyrażenie swojego zdania, a co innego np. jakies awantury... a czytam o takich rzeczach na innych forach, jak to bogobojne matki,tatusiowie, a nie wstydza się własnego dziecka od k... wyzwać.

_________________
fata viam invenient - przeznaczenie znajdzie drogę - ( Wergiliusz)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 08:41 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 6462
Dokładnie, Hania.

Ja osobiście nie demonizuję seksu "dla seksu" i wcale z niczego nie odziera zupełnie fizyczne i dosłowne uprawianie go, tym bardziej z własnym mężem, dla samej radości i z potrzeby chwili :mrgreen: . Czasem niepotrzebne są te wszystkie mistycyzmy, wzniosłości i filozofie - nawet przeszkadzają te "uświęcenia" wiele fajnych chwil przeżyć. Spontaniczność, luz i akceptacja "zwierzęcej" strony siebie bardzo wiele fajnego wnoszą.

Choroba, jak idziecie na siłownię się zmęczyć, to też zawsze 'kultywujecie kulturę fizyczną", "dbacie o zdrowie" - czy czasem robicie to najzwyczajniej w świecie dla przyjemności i z czysto fizycznej potrzeby zmęczenia się i wyładowania nagromadzonej energii, odczucia własnej sprawności? Bez przesady w określeniach i oburzaniu się - można też się "podrapać" od czasu do czasu i nie zostać z tego tytułu małpą.
Z przeproszeniem - ględzenie ciotki Klotki.

Dzieciakom będę starała sie przekazać przede wszystkim zdrowy rozsądek, mam nadzieję że "na żywo" pożytki z fajnego, długotrwałego związku i tzw kręgosłup żeby na tej bazie podejmowały decyzje. Ale nie mam złudzeń, że w wieku 18 lat będę mogła np obligatoryjnie zakazać uprawiania seksu potomkowi. Skończyłoby się awanturą i ... brakiem komunikacji po prostu. Mam nadzieję, że sobie wybiorą fajnych ludzi za partnerów, ale od pewnego momentu to będzie tylko ich życie, a ja będę mówić jak będą chciały słuchać.

Niestety biore pod uwagę, że mimo bardzo dobrego (jak dotąd) kontaktu, rozmów o wszystkim i dobrych relacji dzieciaki kiedyś mogą nieźle przetestować naszą wytrzymałość. Na zasadzie - co zrobicie, jeśli dziecko zrobi coś, czego zdecydowanie nie akceptujecie, a ono tak?
Zerwać kontakty czy jednak nagiąć swoje zasady?
Trochę na wyrost względem tematu, ale mi teraz to chodzi po głowie. Bo póki co to limuzyna i Sheraton to byłby dla moich dzieciaków i kolegów szczyt obciachu. Na szczęście.

Abstrahując od wzgledów religijnych - niezachowanie czystości przedmałżeńskiej nie przekresla szans na dobry zwiazek (dla mnie - wręcz przeciwnie, ale to już inna dyskusja), a czasem - pozwala się w porę wycofać. Znam przypadek, gdzie ludzie uniknęli dosłownie katastrofy. Gdyby spotkali się w łóżku dopiero po ślubie, nie byłoby ciekawie. Można przeżyć całe życie razem bez "klasycznego" seksu, jasne, ale pod warunkiem, że to jest świadoma decyzja, a nie cos wymuszonego zawarciem małżeństwa na przykład.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 21:42 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 5242
Miejscowość: Tychy
Nie zapomniałam jak byłam cielęciem -bardzo wierzyłam w zasady chociaż wtedy przynajmniej nie byłam w mniejszości. Teraz górą hormony , buhaje i rozbuchane lafiryndy :P :P :P . No to się cieszcie z tej rewolucji . Ja tam zostanę przy tym co intymne, uświęcone i oby takie zostało. Mój świat jeszcze istnieje . Jeszce nie odszedł do lamusa chociaż nie jest tematem na pierwszą stronę gazety. :evil:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
pogoda na zawsze


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 21:54 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2844
Miejscowość: Warszawa
Ja akurat w zachowaniu czystości przedmałżeńskiej widzę dużą korzyść praktyczną. Bowiem każde współżycie, niezależnie od zabezpieczeń niesie ze sobą ryzyko ciąży. Ostatnia rzecz której bym chciała dla moich dzieci to dziecko z nieodpowiednią osobą. Z drugiej strony osoby odkładające współżycie do ślubu, często bardzo szybko się pobierają, nierzadko po krotkiej znajomości, oby właśnie jak najszybciej skonsumować. Mam w rodzinie taki przypadek - niestety już jest po rozwodzie. Oczywiście mnóstwo jest też przykładów odwrotnych, więc nie ma reguły.

Ja też nie lubię określenia "uprawiać seks", osobiście wydaje mi się prostackie i jakieś takie serialowo - brukowe. Wolę nawet określenia uważane za nieco wulgarne... A Sheraton i limuzyna to rzeczywiście obciach na obciachy, mam nadzieję, że moi synowie będą bardziej wyrafinowani i inaczej będą zdobywać kobiety, a Zosia z kolei na coś takiego nie poleci.

Dla mnie cudowność seksu małżeńskiego polega właśnie na tym, ze może być i mistyczny i zwierzęcy i całkiem zwykły. Znając się długo i bardzo kochając, można cały czas odkrywać nowe obszary i być naprawdę spontanicznym :D

A ja niedosyć, że w połogu to jeszcze mąż wyjechał :evil:


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 22:02 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 2620
A wracając do studniówki - mój syn zaliczył dwie - swoją, rok później koleżanki. I fajny w tym był pierwszy dorosły garnitur, kupowanie kwiatów dla partnerki, wypożyczenie auta na dojazd od ojca. Kroczek w dorosłość, ale nie szpagat od razu!I twierdzi, że dobre było oswojenie szkolnej auli pod kątem zabawy - czy to można kiedykolwiek powtórzyć?

Za duże kroki pozbawiają tylu fajnych doznań, których nigdy się nie odtworzy!


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 09 Lut 2010, 22:26 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 5242
Miejscowość: Tychy
szpagat dobre :lol: :lol: :lol: :564: Rzecz tak naprawdę w czystości czy nie czystości, ale w nieznośnej" lekkości bytu" a potem łatwego zbytu w takiej nachalnej podazy. Ale sobie hotelarze business wymyślili. A dla chłpców bez partnerki do chyba dostawa gratis od dyrektora :P ...

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
pogoda na zawsze


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 08:44 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 5952
Cytuj:
Ale sobie hotelarze business wymyślili. A dla chłpców bez partnerki do chyba dostawa gratis od dyrektora :P ...




co do biznesu to się zgadzam, że pewnie podchwycili i teraz będą mocno promować...

a co do dostawy gratis, to chyba Qumo nie przeczytałas dokładnie artykułu, tam do hotelu udało sie ledwo kilka stałych par, które wcale sie przed klasa tym nie chwaliły, a raczej ukrywały. I nie jest ( przynajmniej na razie) tak, że całe klasy tam jeżdżą... Przeczytaj jeszcze raz co tam piszą.

Poza tym, tak naprawde to nie jest nasz polski wymysł, tylko amerykański, tam po balu ( nie wiem czy maturalnym, czy jakims innym, w kazdym razie pierwszym "dorosłym") tradycyjnie młodzi ludzie własnie jeżdżą do hoteli na noc, no, ewentualnie ci co mają bardziej konserwatywnych rodziców amerykanskim zwyczajem jada samochodami gdzies w zaciszne miejsce... ( co akurat mi sie bardzo nie podoba, bo jednak co innego bezpieczny hotel, a co innego auto na uboczu, gdzie jakas banda może podejśc i zechciec "dołączyć się do zabawy")...


ps. ci co oglądali beverly hills 90210 pewnie pamiętaja ten odcinek, gdzie dziewczyny mające stałych chłopaków czekały na tą noc pobalowa i pojechały do hotelu i wcale nie jest tak, że to musi sie skończyc seksem, prawda...? nawet w tym głupim serialu dwie dziewczyny kochały się z swoimi facetami ( bo kochanie sie to nazwa nie tylko zarezerwowana dla małżeństw :P ) a jedna, która była wierząca nie kochała się, bo czekała do ślubu i w hotelu tylko spędzili miłą noc śpiąc ze sobą bez seksu.


nawet taki amerykański serial pokazywał ze każda z tych wyborów, jest wyborem danego człowieka wg jego poglądów i nie ma czegos takiego, że to jest ok, a tamto be... dla jednych jest ok przsepanie się na pierwszej randce, a dla innych po slubie a za najgłupsze uważam, że ktos wykorzystuje swoje poglądy do tego , by koniecznie poczuc sie lepszym... niezaleznie jakie to poglądy by były... a przeciez jesli Bóg jest to stworzył nas róznymi ludźmi, nie na jedno kopyto, jakby chciał, to by stworzył same klony, ale tak nie zrobił

_________________
fata viam invenient - przeznaczenie znajdzie drogę - ( Wergiliusz)


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 11:54 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1142
Wiecie, po czym poznać, że się człowiek starzeje?
Że zaczyna narzekać na dzisiejszą młodzież, czasy i obyczaje.
Tymczasem od stuleci nic się nie zmieniło, prawa natury są jedne.
Przypomnijcie sobie własne "młode lata". Czy nasi rodzice o wszystkim wiedzieli? He he!
Tyle samo i my wiemy o swoich dzieciach.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 14:17 
Offline
domownik

Dołączenie: 02 Sie 2009, 16:56
Posty: 22
Kurcze studniówkę miałam 10 lat temu ale to wszystko się zmienia .
Tylko dziwne ,ze rodzice przystają na tak kosztowne studniówki jakoś mi nie chce wierzyć ,że wszystkich rodziców na to stać,,,a te noce hotelowe po studniówkowe to jakaś moda z USA ,, a przed maturą ciążą ...


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 14:51 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 6462
rycerzowa napisał(a):
Wiecie, po czym poznać, że się człowiek starzeje?
Że zaczyna narzekać na dzisiejszą młodzież, czasy i obyczaje.
Tymczasem od stuleci nic się nie zmieniło, prawa natury są jedne.
Przypomnijcie sobie własne "młode lata". Czy nasi rodzice o wszystkim wiedzieli? He he!
Tyle samo i my wiemy o swoich dzieciach.


Eee tam, pani, przecież kiedyś to młodzież święta była, w wiankach na jasnych łebkach i z barankiem na bosych nożynach 8). A dzieci bocian podrzucał w kapuście. Teraz tylko lafiryndy jedne się gżą po kątach 8)

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 15:11 
Offline
epikurejka w rozpaczy
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:46
Posty: 5242
Miejscowość: Tychy
no to ja musiałam być stara jak byłam, młoda he he :twisted:

_________________
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
pogoda na zawsze


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 15:22 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 6462
Podobno człowiek musi w życiu wszystkiego spróbować 8) . Może u ciebie będzie na odwyrtkę - na starość trochę zgłupiejesz i poszalejesz?

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 15:41 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2844
Miejscowość: Warszawa
Ja wierzę jednak, że nie wszystkiego... Mnie też śmieszy to narzekanie, a dzisiejsza mlodzież. Ja znam sporo młodych ludzi (ok 20 tki) i są bardzo różni, jak kiedyś. Część z nich i może czystości przedmałżeńskiej nie kibicuje, ale są niesamowicie odpowiedzialni, od najmłodszych lat pracują ucząc się, wiedzą czego chcą, mają swoje pasje i naprawdę całkiem nieźle w głowie poukłądane.

A noc w Sheratonie i limuzyny to jeszcze raz podkreśle, nowobogacki obciach. Tak samo mam nadzieję, że moje dzieci nie będą chodzily na dyskoteki i nosiły białych kozaczków.


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 16:00 
Offline
Wróżka Zębuszka
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 22:27
Posty: 6462
Pisałam bardziej o spróbowaniu "niegrzeczności" co ma wbrew pozorom bardzo pozytywny wpływ na rozwój człowieka i niekoniecznie wiąże się z limuzyna i Sheratonem. A najlepiej, żeby się nie wiązało.

_________________
Odważni żyją krótko, ale ostrożni nie żyją wcale


Góra
 Profil E-mail  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 10 Lut 2010, 16:22 
Offline
naczelny amerykanista

Dołączenie: 20 Cze 2007, 23:40
Posty: 1142
Q-mamma napisał(a):
no to ja musiałam być stara jak byłam, młoda he he :twisted:


Autentyczna rozmowa sprzed kilku dni, dzwoni moja koleżanka i oburza się na swą średnią latorośl ( w fazie ostrego a głupiego zakochania).
Ja spokojnie:
- Moja droga, ty też kiedyś byłaś młoda.
- Byłam! Ale nie w tym wieku!!!!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: studniówka i noc po...
PostWysłany: 11 Lut 2010, 08:46 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 21 Cze 2007, 10:25
Posty: 1230
Miejscowość: Toruń
Rozmowa z córką licealistką:
- ja w twoim wieku to siedziałam całe wieczory w domu a nie latałam do koleżanek i na dyskoteki!
- wiem Mamo, wiem, byłaś wtedy mężatką a ja miałam roczek.

_________________
4 dzieci od 13 do 5 lat: Tesia, Paweł, Mati, Natka
półetatowa kura domowa ;)


Góra
 Profil E-mail  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 27 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Doula Gosia Borecka


wielodzietni.net na Facebooku

wielodzietni na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group