duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 23 Lis 2017, 09:32

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: 01 Cze 2009, 01:08 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Co o psychice dziecka mówią jego rysunki
27.05.2009 Aleksandra Ewa BudziakKredki, najlepiej miękkie pastele. Farby, najlepiej plakatowe i fajny, duży pędzel. Duża kartka papieru. Tylko tyle potrzeba by sprawić radość naszemu maluchowi i zająć go na jakiś czas… Dzieci uwielbiają rysować, malować, tworzyć własne dzieła. Czy my, rodzice, wiemy, że dzięki tym właśnie pracom, dzięki rysunkom, możemy lepiej poznać nasze dziecko? Obraz stworzony przez malca może być odbiciem jego duszy…
W mojej pracy zawodowej bardzo często sięgam do sprawdzonej metody jaką jest malowanie. Już dwulatki zaczynają stawiać pierwsze bazgroły. Zwykle są to nic nie znaczące linie, które czasem wpadają na siebie w bezwładnym splocie, albo próby zamykania kół.

Rok później, trzylatek, zaczyna z tychże linii tworzyć człowieka. Dzieła takiego trzylatka to zwykle „głowonogi” lub „głowotułowia”, ale już wtedy rysunki zaczynają przedstawiać postacie ludzkie. Z każdym kolejnym rysunkiem, dziecko coraz bardziej odwzorowuje otaczający go świat. Wtedy na obrazkach pojawiają się dodatkowe elementy takie jak słońce, kwiaty, drzewa, domy. Na rysunku może jednak nie być proporcji, a forma jest ujmowana symboliczni

Gdy nasza pociecha kończy sześć lat zwykle już bez problemu rozróżniamy to, co autor pracy miał na myśli malując. Sześciolatek zazwyczaj wzbogaca formę detalami, zaczyna zauważać proporcje a przestrzeń wyraża za pomocą układów pasowych.

Do ósmego, najdalej dziewiątego roku życia dziecko zwykle zaczyna malować bardzo realistycznie i dokładnie: na drzewach pojawiają się liście, w domach okna z firankami, a na płocie siedzi kot z wąsami.

Psycholodzy pracujący z dziećmi przy pomocy rysunku zwracają uwagę na sposób w jaki dziecko rysuje. Dzieci nadpobudliwe malują chaotycznie. Jeśli malec chętnie tworzy, rysując duże postaci z siłą nacisku i z rozmachem, z pewnością mamy do czynienia z kimś odważnym, pewnym siebie, energicznym. Rysunek dziecka nieśmiałego, lękliwego będzie zdecydowanie delikatny, a malowane postacie malutkie.

Jednym z istotniejszych rysunków do „rozszyfrowania” jest rysunek rodziny. Dla psychologa pracującego z dzieckiem istotna jest kolejność rysowania postaci, a także ich ustawienie względem siebie. Zwykle maluch, tuż obok siebie rysuje osobę z którą jest najbardziej związany. O głębokiej więzi może świadczyć także zwrócenie się ku sobie osób na rysunku, a także to czy osoby trzymają się za ręce. Jeśli na przykład w namalowanej pracy widzimy, że malec trzyma za rękę mamę i rodzeństwo, a tata stoi obok może to świadczyć, że dziecko ma jakieś często ukryte „konflikty” z tatą. Być może nie widzimy tego na co dzień, bo nasza pociecha bardzo kocha swojego tatę, ale może odczuwać na przykład złość, bo tata poświęca mu za mało uwagi.

Przy pomocy kredek malec pośrednio wyraża swoje emocje. Jeśli na rysunku tym, pomiędzy trzymającymi się za ręce, a samotnym tatą znajdzie się jeszcze jakiś „separator” w postaci na przykład domowego pupilka (psa, kota), możemy sądzić, że dziecko nie czuje się przy ojcu bezpieczne. Być może wynika to z poważnych zaburzeń w relacji rodzinnej, a być może tak namalowany tata po prostu za dużo wymaga od dziecka.

Oczywiście przytoczony „tata” jest jedynie przykładem, bo w jego miejscu może znaleźć się równie dobrze mama, babcia, dziadek czy rodzeństwo. Zwykle osoby, które wzbudzają w dziecku niepokój, lęk, czy w jakikolwiek inny sposób zaburzają poczucie bezpieczeństwa malca malowane są przez niego z boku, z dala od reszty rodziny. Dzieci, które są zazdrosne o swoje rodzeństwo zwykle w ten właśnie sposób malują je. To ważna informacja dla rodzica. Może się też zdarzyć, że z tych samych powodów dziecko malując rodzinę pomija rodzeństwo. Jak wiemy psychika dziecka nie jest szablonowa. Może się więc zdarzyć, że na rysunku większość osób zostanie pominiętych, a namalowane zobaczymy tylko te, które wzbudzają w dziecku lęk.

Może się jednak zdarzyć i tak, że dziecko nie namaluje twarzy jednej z osób, lub namaluje ją na przykład tyłem. To wyraz braku akceptacji dziecka do tak namalowanej postaci.

Przyczyny takiego lub innego ustawiania członków rodziny mogą być bardzo różne, dlatego istotne jest, by rysunki interpretował doświadczony psycholog.


Ważnym elementem rysunku rodziny jest także autor pracy. Zwykle na rysunku postaci pojawiają się zgodnie z ich „ważnością” w życiu dziecka - te najmniej istotne są na końcu. Bardzo ważnym momentem jest więc ten, kiedy malec rysuje samego siebie. Jeśli jest ostatnią osoba na rysunku może to oznaczać, że czuje się mało ważny w rodzinie. Najbardziej niepokojącym sygnałem wydaje się jednak ten, gdy dziecko w ogóle nie umieszcza siebie w takim rysunku. Może to oznaczać, że dziecko tak malujące rodzinę czuje się odrzucone i niekochane.

Ważnym sygnałem jest też jednolitość pracy dziecka. Jeśli jedna postać z narysowanych bardzo wyróżnia się, jest namalowana zdecydowanie i specjalnie mocniej niż inne, może to świadczyć o silnych emocjach dziecka związanych z tą postacią. Mogą być one zarówno pozytywne jak i negatywne. Dziecko może wyjątkowo mocno kochać tak namalowaną osobę, albo wręcz przeciwnie, może się jej wyjątkowo bać.

http://www.poradnikzdrowie.pl/psycholog ... 33495.html
Powinniśmy też zwracać uwagę na wyraz twarzy członków rodziny. Jeśli wszyscy na rysunku są uśmiechnięci, możemy sądzić, że dziecko czuje się szczęśliwe w rodzinie i tak właśnie ją postrzega. Jeśli natomiast osoby na rysunku mają smutne czy złowrogie miny z pewnością możemy myśleć, że dziecko tak właśnie widzi swoją rodzinę.

Nie bez znaczenia są kolory kredek czy farb po które sięga nasz malec. Jeśli wybiera kolory jasne, ciepłe możemy sądzić, że nasze dziecko jest w pogodnym nastroju. Twórca dzieła będący w złym humorze tworzy swoje dzieła z przewagą czerni i brązów. Zdecydowana przewaga szarości pojawi się u dziecka lękowego, odczuwającego niepokój czy niepewność. Spokojny i wyciszony malarz sięga chętnie po kolory błękitne i zielone. Duże czerwone czy pomarańczowe plamy mogą świadczyć o niepokoju dziecka lub wysokim poziomie agresji. Im większej liczby barw dziecko używa malując jakąś postać, tym bardziej prawdopodobnie ją ceni.

Gdy malec długo się zastanawia nad rysunkiem, a potem maluje bardzo ubogi świat (adekwatnie do jego możliwości wiekowych) lub rysunek jest niedokończony możemy przypuszczać, że nasza pociecha ma jakieś deficyty, czegoś mu brakuje, lub po prostu coś go martwi.

Psychologowie uważają, że rysunki dzieci to ich historie, opowiadania o nich samych. Mają nieocenioną wartość bo pokazują lęki dziecka, ich pragnienia oraz to, w jaki sposób malec widzi otaczający go świat. Informacje jakie możemy odczytać z rysunku, połączone w rozmową o nim, jaką psycholog przeprowadza z dzieckiem w omawianiu pracy, pozwalają poznać malca, zrozumieć jego problemy czy też wyłapać niepokojące sygnały jakie dziecko w ten właśnie sposób wysyła. Pamiętajmy jednak, my rodzice, że jeden rysunek nie jest diagnostyczny. Tak a nie inaczej namalowana dziś postać nie musi od razu oznaczać katastrofy. Nie starajmy się sami diagnozować rysunków naszych dzieci. Jeśli jednak w pracach naszych ukochanych maluchów pojawiają się często niepokojące nas sygnały zwróćmy się z prośbą o pomoc do fachowców.

Nigdy nie krytykujmy dziecka, nie oceniajmy negatywnie jego pracy. Dopytujmy, ale nie wskazujmy braków w rysunku. Spokojna rozmowa o stworzonej przez malca pracy to dla nas dorosłych doskonały sposób by dowiedzieć się co dziecko cieszy, a co wzbudza w nim lęk, czy ma jakieś problemy, co lubi, a co stanowi dla niego problem. Chwalmy każde starania naszych malców. I pamiętajmy o najważniejszym: niebo nie zawsze musi być niebieskie, a słońce żółte. Dziecięcy świat jest bardzo kolorowy i niech takim pozostanie jak najdłużej!


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Cze 2009, 18:44 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
ja raczej sceptycznie podchodzę do takiej psycho-papki :? . badania projekcyjne to jest dziedzina wymagająca sporej wiedzy i doświadczenia, a na podstawie powyższego tekstu można sobie wyciągać bardzo pochopne wnioski.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Cze 2009, 19:20 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
z tego co mi sie wydaje to tego typu testy ( np takze tzw test drzewa itd... ) zostały zdyskredytowane i nie mozna na ich podstawie robic diagnozy, moga byc tylko materiałem wspierającym np. jakas terapię

Juka :?: :?: :?:

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Cze 2009, 19:35 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
kontrowersje zawsze były, to zalezy od podejścia teoretycznego - wg mojego każdy test jest materiałem wspierającym , test nie diagnozuje- diagnozuje diagnosta :mrgreen:
poza tym warto wziąć pod uwagę całą sytuację projekcyjną o ile się w ogóle tego rodzaju narzędzi używa i co za tym idzie powstrzymać się od dokonywania mechanicznych interpretacji przedstawionych w powyższym tekście. ja czasem uzywam, ale tylko tych które dobrze znam i mam okazję do superwizji.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Cze 2009, 19:46 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Cytuj:
diagnozuje diagnosta :mrgreen:


to oczywiste, chodziło mi o to, ze tych testów nie uzywa sie jako narzędzia do diagnozy, tak sobie przypominam, ze nawet na egzaminie miałam pytanie "które testy zostały zdyskredytowane i nie uzywa sie ich w diagnostyce" czy jakos tak brzmiało...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 02 Cze 2009, 20:26 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
niektóre są dość dobrze opisane jeśli chodzi o trafność i rzetelność...
czy to znaczy, że żadnych projekcyjnych się nie używa? w oparciu o co ta dyskredytacja? do tak kategorycznych sądów podchodzę z pewną nieufnością ;-)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 03 Cze 2009, 00:19 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Cytuj:
"Współczesny stan wiedzy na temat technik projekcyjnych" - wykład

Metody projekcyjne wzbudzają wiele kontrowersji, szczególnie w ostatnich latach. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) zarekomendowało znaczne ograniczenie stosowania metod projekcyjnych w diagnozie psychologicznej, a także ich nauczania na studiach psychologicznych. Niektóre techniki projekcyjne wręcz uważane są obecnie za zdyskredytowane. Inne - jak TAT czy rysunek projekcyjny - powinny być stosowane tylko w określony sposób. Dla polskich psychologów te wiadomości mogą być nowością, słabo na razie znaną, być może lekko szokującą - przez tyle dziesięcioleci przecież metody projekcyjne należały do kanonu. Wiedza na temat tych najnowszych ustaleń i rekomendacji jest nam bardzo potrzebna (zwłaszcza w kontekście kłopotów z ustawą o zawodzie psychologa potrzebna jest wyrazista granica między psychologią naukową a wróżbiarstwem i innymi sztukami tajemnymi). Niestety przez wiele lat psycholodzy popełniali błędy w tej dziedzinie. Pora się z nich wycofać.

.

to z netu



a ja musze bardziej pogrzebac w materiałach z zajęc, ale to już nie dziś, ale tak to własnie brzmiało plus badania...

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 03 Cze 2009, 08:04 
Offline
Generalissimus domownikuss

Dołączenie: 16 Cze 2007, 11:34
Posty: 1339
Miejscowość: kaszebszci ;-)
eee, no to nie jest tak do końca jak zrozumiałam z twojej wypowiedzi... przede wszystkim to tylko jest rekomendacja i dotyczy niektórych narzędzi a nie wszystkich... to że są/były kontrowersje i że należy używać ostrożnie to jest oczywiste :mrgreen:
(chyba się na priv przeniesiemy z dalszą rozmową, bo zdaje się że trochę się tu naśmieciło :oops: )


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 18 Lut 2011, 18:49 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Już dwuletni malec chętnie bierze do ręki kredki i kreśli na papierze linie i kółka. Rok później prace stają się coraz dokładniejsze, a dziecko przenosi na papier to, co mu najbliższe: rodziców, dom, rodzeństwo, ulubione zwierzęta. Dla psychologów, którzy interpretują te rysunki, znaczenie ma każdy ich szczegół – np. to, czy dłonie braciszka są narysowane tak, że widać niemal każdy palec, czy też w ogóle nie ma ich na obrazku. Ważne jest również, czy dzieło zajmuje całą kartkę, czy tylko róg; jak duże są postacie i jakich malec używa kolorów.

Kto jest w domu najważniejszy

Najłatwiej jest to wyczytać z rysunku rodziny. W interpretacji istotna jest kolejność rysowania postaci. Jeśli najpierw powstanie tata, oznacza to, że maluch postrzega ojca jako osobę dominującą w rodzinie. Jeśli do tego postać taty została uwidoczniona z licznymi szczegółami (np. z nieodłączną fajką), znajduje się na środku arkusza lub jest dużo większa od innych, wtedy nie ma wątpliwości: w oczach dziecka ojciec zajmuje w domu najważniejszą pozycję. Oczywiście może to być mama, dziadek lub siostra, zależy której z tych osób maluch przypisuje specjalne znaczenie.

Kogo kocha, kogo lubi

Najbliżej siebie kilkulatek rysuje osobę, z którą czuje się najsilniej związany emocjonalnie. O głębokiej więzi świadczy też trzymanie się za ręce lub kierowanie ich ku sobie. Jeśli na rysunku mama i tata są przedstawieni z rękami, a siostra czy brat bez rąk, to wyraża silne przywiązanie do rodziców i nieporozumienia z rodzeństwem. Czego mogą dotyczyć konflikty? Choćby zabierania zabawek. Dziecko wie, że młodszego braciszka trzeba kochać, więc nie przyznaje się do złości na niego. Swoje uczucia ujawnia pośrednio – na obrazku pozbawia go rąk, żeby już niczego nie zabierał. Oznaką nieporozumień są też przedmioty rozdzielające osoby z rodziny. Gdy malec pomiędzy sobą a ojcem umieszcza szafę czy drzewo, oznacza to, że nie czuje się przy nim bezpiecznie. Być może tata jest zbyt stanowczy lub za dużo wymaga od potomka.

Ewa Maciocha, psychoterapeutka
Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Przede wszystkim nie sterujmy małym artystą. Pozwólmy dziecku kierować się jego własną wyobraźnią. Darujmy sobie uwagi na temat różowych liści na drzewie, nie śmiejmy się z nieba znajdującego się na dole kartki. Chwalmy prace malca i dużo z nim na ten temat rozmawiajmy. Gdy maluje np. rodzinę, unikajmy podpowiedzi w rodzaju: “Zapomniałeś dorysować włosów tacie”. Warto natomiast pytać o narysowane osoby: kto jest najmilszy , najszczęśliwszy, a kto bywa niemiły, smutny, i dlaczego. To bardzo ważne! Pamiętajmy, że sam rysunek, bez rozmowy o nim, absolutnie nie wystarczy, by poznać prawdziwe uczucia i myśli dziecka.
A co zrobić, gdy w obrazkach coś nas zaniepokoi? Bo np. wszystkie prace są niestaranne czy ponure. Wtedy w żadnym wypadku nie krytykujmy, lecz wybierzmy się z dzieckiem do psychologa. Specjalista najlepiej odczyta wiadomości zaszyfrowane w rysunkach i podpowie, jak wyjść naprzeciw ukrytym potrzebom malucha.

Z kim ma na pieńku

Osoby, które wzbudzają w dziecku niepokój, niechęć czy inne przykre uczucia, są rysowane z brzegu, w kącie lub z dala od innych postaci. Niektóre dzieci w ten sposób przedstawiają swoje rodzeństwo. To ważny sygnał: mogą czuć się zazdrosne o brata lub siostrę. Zdarza się tak np. wtedy, gdy w domu pojawia się małe dziecko, któremu rodzice poświęcają więcej czasu. Ale uwaga! Osoba budząca zazdrość czy niechęć może też zostać w rysunku pominięta. Dziecko zwykle tłumaczy potem jej nieobecność, mówiąc, że zabrakło miejsca na kartce. Jednak w rzeczywistości maluch po prostu nie akceptuje tego członka rodziny lub się go boi. Oznaką silnego lęku bywa również wyeliminowanie z rysunku wszystkich domowników poza tym jednym, który wzbudza w dziecku zbytni respekt.
Osoby, które w życiu dziecka nie odgrywają szczególnej roli, są rysowane zazwyczaj jako ostatnie. Bywa, że maluch na końcu rysuje samego siebie. Co to oznacza? Prawdopodobnie ma poczucie, że mało liczy się w rodzinie. Najgorzej, gdy w ogóle nie umieszcza siebie na rysunku rodziny. To bardzo niepokojący sygnał! Dziecko może się czuć odrzucone emocjonalnie przez najbliższych i pozbawione ich miłości.

Odkryj klucz do jego charakteru

Psycholodzy są zgodni: sposób, w jaki dziecko rysuje, wiele mówi o jego usposobieniu. Na co warto zwrócić uwagę? Głównie na rozmiar i grubość kreski. Linie długie, rysowane z rozmachem i z dużą siłą nacisku, świadczą o energii, odwadze, pewności siebie, a nawet o gwałtowności malca. Na rysunku dziecka nieśmiałego czy pełnego obaw linie są delikatne, posunięcia kredką niepewne, a postacie nieraz tak małe, że na kartce papieru zostaje mnóstwo pustego miejsca. Zamaszyste, chaotyczne, szybkie pociągnięcia kredki cechują dziecko nadpobudliwe.
Zdarza się, że w całym delikatnym rysunku jedna postać jest namalowana specjalnie mocno. O czym to świadczy? Dziecko wiąże z tą osobą bardzo silne emocje – może to być miłość, podziw lub odwrotnie: gniew, wręcz agresja. Uwaga! Agresję malucha mogą wyrażać także przedmioty służące do walki, np. karabin czy nóż, które dziecko umieszcza w swoich rękach.

1,5 roku do 2 lat – bazgroły dziecka nie przedstawiają żadnej sensownej treści, najczęściej są to linie, które bezładnie splatają się ze sobą,
2–4 lata – na obrazkach pojawiają się postacie ludzkie, większość z nich to “głowonogi”,
4–6 lat – dziecko próbuje coraz dokładniej odwzorować świat, rysuje domki, kwiaty, słońce,
6–9 lat – postacie i przedmioty są ujmowane coraz bardziej realistyczne, drzewa mają liście, a dom okna i komin.

Poznaj język barw

Pogodny, wesoły, życzliwie nastawiony do świata malec najczęściej wybiera jasne, ciepłe barwy: czerwoną, żółtą, pomarańczową. Dziecko spokojne, zrównoważone chętnie sięga po kredkę zieloną, niebieską, fioletową. Rysunki ponure, z przewagą czerni i brązu, sygnalizują, że mały twórca jest w złym nastroju lub że brakuje mu poczucia bezpieczeństwa. Także wtedy, gdy malec najpierw długo się zastanawia, co ma narysować, a potem oddaje pracę ubogą w szczegóły i nie dokończoną, należy przypuszczać, że coś go gnębi. Być może potrzebuje po prostu więcej pieszczot i zabaw z rodzicami.
Postać mało kolorowa, namalowana bez szczegółów, mówi o złych relacjach dziecka z tą osobą – malec raczej nie żywi wobec niej przyjaznych uczuć. Natomiast ktoś, kogo dziecko przedstawiło za pomocą większej liczby barw niż innych, często jest kimś najbardziej podziwianym.

Znaki zapisane na twarzy

Jeśli na dziecięcym rysunku wszyscy się uśmiechają, a przy tym nikt nie jest pominięty czy wyobcowany, to możemy być spokojni – dziecko dobrze się czuje w swojej rodzinie i postrzega ją jako szczęśliwą. Gorzej, gdy postacie są smutne, złe lub mają srogie miny. Dlaczego? Taka praca wskazuje na przykre emocje związane z sytuacją w domu – maluch może np. przeżywać ciągłe kłótnie pomiędzy rodzicami.
Osoby pozbawionej twarzy lub odwróconej tyłem maluch nie akceptuje. Warto wtedy zapytać dziecko, kim ona jest i czemu właśnie tak została przedstawiona. Wiele dzieci zdradza w ten sposób swoje pragnienie ograniczenia kontaktów z tą osobą – może to być np. ojciec alkoholik.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
PostWysłany: 15 Sty 2013, 13:41 
Offline
domownik

Dołączenie: 13 Maj 2011, 13:37
Posty: 27
mój syn ciągle rysuje mnie, co to może oznaczać?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 10 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.