duża rodzina

duża rodzina

forum dla rodzin wielodzietnych i sympatyków
duża rodzina
Obecny czas: 22 Wrz 2020, 22:29

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 88 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Paź 2007, 13:38 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Ja tylko mieszkam od któregoś tam pokolenia wstecz w Warszawie.

Historia to moja pasja, z matury byłem zwolniony pisałem tylko tzw. pracę maturalną:
Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie sprowadzenie do Polski.

Fajny temacik - praca powielana później w pracach magisterskich zagineła przekazywana do kolejnej osoby bedącej w potrzebie.

I tak dostałem na maturze 4 :evil: Dyro mnie usadził pytaniem o wpływ państwa socjalistycznego na współczesne społeczeństwo czy coś takiego, pogło go zupełnie.

Na egzaminie na studia zostałem wyrzucony w połowie 2 pytania, facet stwierdził, że wiem więcej od niego.

Nie cierpiałem za to historii myśli ekonomicznej, pogięte to było jak cho........a


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Paź 2007, 13:46 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Czasami warto znać historię miasta w którym sie urodziło i w którym się mieszka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Paź 2007, 13:58 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Były jeszcze inne ciekawe przedmioty : historia gospodarcza , ekonomia polityczna kapitalizmu i najlepsze ekonomia polityczna socjalizmu z Bronkiem Mincem. Za ch...e nie mogłem się w tym połapać. Zawsze uważałem, że ekonomia jest jedna a musiałem sie uczyć o dwu. :D :D :D


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 26 Paź 2007, 14:45 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
cudnego mialam profesorka od Historii mysli ekonomicznej - niestety bylam juz pod zlym wplywem leniwych kolegow i na niewielu wykldach bylam - ale naprawde bylo to interesujace. a na cwiczenia czytalismy teksty zrodlowe i potem je omawialismy, niestety nasz doktorant nie mial specjalnego zaciecia aby wymusic na nas cczynny udzial w dyskusji.
wynikow egzaminu nie pamietam, ale chyba nie bylo zle - zwlaszcza w proporcji do wlozonej przeze mnie pracy :oops:

Historia gospodarcza polski na tle swiata - oh - pani doktor leszczynska miala okropna maniere taki sposob wymowy ze ciezko mi sie ej sluchalo, choc nudna za bardzo nie byla... za to pozostali dwaj wykladowcy (tomaszewski kochanski???) byli boscy urodzeni historycy wykladowcy - 5 na egzaminie :)) przy minimalnym wkladzie wlasnym -czyli obecnosci duchem i cialem na wykladach

ekonomii politycznej nie mielismy, ale za to byla polityka gospodarcza - cudne konwersatoria pani Kuli - moze nie porywajace i super ciekawe ale kobiecie zalezalo i kobieta wymagala. zupełnie jak kochana pani Mroczek od polskiego z LO :)

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 14:14 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
a mój mąż własnie jest takim panem od historii gospodarczej
tylko, że promuje liberalizm, ale co ciekawe on nie z tej bajki po wykształceniu, znaczy sie historyk, ale nie ekonomista i ekonomii nie kończył i prac o ekonomi nie pisał, przypadek to sprawił,

Zibi czapki z głów
ten zakon szpitalny to krzyżacy??
a co sadzisz o Warszawie dzisiaj, jest w niej jeszcze ta stara dusza?? tyle w niej przyjezdnych, jest chyba w fazie totalnych zmian? co kochasz w dzisiejszej Warszawie?

Monika, mam ochotę na ten wywiad z Kaczyńskim a z drugiej strony premier przegrywa z czasem, wrzuć art, bo pojedzie do archiwum (mam nadzieję, że to kopiowanie jest legalne)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 15:33 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Warszawa jaka jest dzisiaj.

Inna.

Czasami chodzę po niej i tak jakbym był w obcym mieście, nie poznaję
starych dziur.

Z centrum przewędrowałem na obrzeża.

Na szczęscie zostało parę magicznych miejsc, jeszcze nieskażaonych
duchem teraźniejszości.

Ogród Botaniczny i Park Łazienkowski w Alejach
Park Ujazdowski i Agrykola do spacerów takie enklawy.

Stare miasto niby to samo ale urok jego też już gdzieś zniknął.

Nie ma tych starych knajpek sprzed lat i ich atmosfery. Nie ma Fukiera, wszędzie komercjalizacja i kasa, kasa jak najwiecęj kasy.

I bezsensowne budowanie nowoczesnych wieżowców pomiędzy starymi
budynkami.

Na placu Konstytucji był HORTEX ze wspaniałymi lodami, było wiele małych fajnych knajpek , i komu to przeszkadzało.

Niby w ich miejsce powstały inne ale to już nie to samo, nie te klimaty.

Niestety duch starej Warszawy z jej atmosferą, z jej klimatami został wygnany przez rzeszę nowych, napływowych warszawiaków.

Smutne ale prawdziwe.

Dlatego została nam historia i małe enklawy stare uliczki na Pradze, na Woli, Ochocie, w Śródmieści, na Żoliborzu, Mokotowie - porozrzucane jak powstańcze punkty oporu.

Są tu jeszcze stare cmentarze, gdzie odpoczywają moi bliscy, one też na szczęście zachowały stary urok i czar.

Chociaż mam zamiar przenieść się w przyszłości na wieś to jednak Warszawa zawsze pozostanie moim miastem rodzinnym, jedynym do którego zawsze sie wraca jak do matki.

Tak zakon ów to potocznie Krzyżacy.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 15:52 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Ha, a czy pamięta ktoś skocznię narciarską w Warszawie. :roll:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 16:00 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Przeciez to Mokotów, to się nie liczy. :lol: :lol: :lol:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 16:07 
Offline
zorga domowa
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 14:57
Posty: 6661
Miejscowość: Wrocław
Monika, napisz coś o Lublinie.
Nie byłam nigdy, ogromnie jestem ciekawa tego miasta, na wschodzie widziałam tylko Przemyśl i ...Lwów;)

_________________
Image


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 16:16 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
Moj tata jest ze starego mokotowa :) nigdy tam nie mieszkalam, ale czuje sie jak u siebie, przez to jak tata mi opowiadal - tu do kina chodzil, tam na sanki, a tam wkrecil sie na prywatke pierwsza do znajomych starszej siostry...
a pod Lublinem konczyl technikum :) w Pszczelej Woli :)
Marze ze wygram w totka i posle tate na emeryture i wymarzone studia historyczne... :wink:

teraz na jesieni strasznie mnie naszlo zeby gdzies pojechac... lubie jezdzic pociagami osobowymi :) zwlaszcza w dalekie trasy. teraz kiedy narzeczony na miejscu nie ma motywacji zeby ruszyc sie chocby do Kutna...

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 29 Paź 2007, 16:39 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Górny czy dolny.
O folklorze dolnego można poczytać w książce Grzesiuka "Boso ale w ostrogach"


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 09:11 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka


Alejami wycackany szedł se jakiś gość
Facjata niby owszem, może być,
Nagle potknął się o kamień rycząc „O psiakość !
Jak oni mogą w tej Warszawie żyć !"
I ciut nie zalała mnie zła krew,
Więc go na perłowo w tenże śpiew:

Nie bądź za cwany w Unrę odziany,
To może mieć dla ciebie skutek opłakany.
Nie masz cwaniaka nad warszawiaka,
Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pić.

Możesz mnie chamem zwać, możesz mi w mordę dać
Lecz od stolicy wont, bo krew się będzie lać,.
Wiec znakiem tego, nie bądź lebiegą
Który by mógł go wziąć pod bajer lub pod pic.

Jeden był specjalnie na Warszawę straszny pies,
Już mówił nawet : „Warschau ist kaput!"
Lecz pomylił się łachudra, rozczarował fest
I próżny był majchrowy jego trud.
Mówić nawet nie potrafię ach
I dzisiaj mu śpiewamy tak:

Chciałeś być cwany, w ząbek czesany,
To teraz gnijesz, draniu, w błocie pochowany,
My, warszawiacy, jesteśmy tacy,
Kto nam na odcisk - to już Hiszpan* - zimny trup.

I niechaj każdy wie: kto na nas szarpnie się,
To mu to zaraz bokiem wyjdzie - może nie ?
Nie masz cwaniaka nad warszawiaka -
chcesz z nami zacząć to se przedtem trumnę kup.

Gdzie te czasy!!!!!!!!!!! :?


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 09:13 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Sen o Warszawie

Mam, tak samo jak ty,
Miasto moje a w nim:
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam, kolorowe sny
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
I warszawskie kolorowe dni

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański świt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak, przywita pięknie nas
Warszawski dzień

Mam tak samo jak ty...

Gdybyś ujrzeć chciał nadwiślański szczyt
Już dziś wyruszaj ze mną tam
Zobaczysz jak, przywita pięknie nas /x2
Warszawski dzień
Warszawski dzień, warszawski dzień

:wink: :wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 09:17 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
"... Warszawo, Ty moja Warszawo,
tyś treścią mych marzeń, mych snów!
Jak bardzo bym pragnął zobaczyć cię znów
Ty moja Warszawo wyśniona..."

śpiewał bard międzywojennej stolicy. Odwiedzający ją w roku 1999 powstaniec warszawski zapytuje z goryczą - również słowami pieśni: "...gdzie są chłopcy z tamtych lat, gdzie dziewczęta z tamtych lat...' Ci, którzy żyją jeszcze z niemałym trudem odnajdują prawdziwe ślady drogiego sercu miasta - pozostały im wspomnienia. Nieżyjącym już postawiono pomniki, krzyże cmentarne, kamienie, wmurowano tablice.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 09:20 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Piosenka o mojej Warszawie

Jak uśmiech dziewczyny kochanej
Jak wiosny budzącej się wiersz
Jak świergot jaskółek nad ranem
Młodzieńcze uczucia nieznane
Jak rosa błyszcząca na trawie
Miłości rodzącej się wiersz
Tak serce raduje piosenki tej śpiew
Piosenki o mojej Warszawie

Jak pragnąłbym krokiem beztroskim
Odnaleźć wędrówek mych ślad
Bez celu się przejść Marszałkowską
Na Wisłę napatrzeć się z mostu
Dziewiątką pojechać w Aleje
I z tłumem się spleść w Nowy Świat
I ujrzeć jak dawniej za młodych mych lat
Jak do mnie Warszawo się śmiejesz

Ja wiem żeś ty dzisiaj nie taka
Że krwawe przeżyłaś już dni
Że rozpacz i ból cię przygniata
Że muszę nad tobą zapłakać
Lecz taką jak żyjesz w pamięci
Przywrócę ofiarą swej krwi
I wierz mi Warszawo prócz piosnki i łzy
Jam gotów ci życie poświęcić

:wink:


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 09:25 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Warszawa dzisiaj.

Wspaniałe nowe osiedla okalające ze wszystkich stron starą Warszawę, a nawet z brutalną siłą wciskajace się pomiędzy jej starą zabudowę.

Osiedla? Raczej getta, których ogrodzenie ma zapewnić ich mieszkańcom iluzoryczność bezpieczeństwa i bycia czymś lepszym.

I ludzie biegnący w pośpiechu gdzieś przed siebie do celu, wyznaczonego przez współczesny świat - owczy pęd po sukces .................... po złudzenia.


Ostatnio edytowany przez ZIBI, 30 Paź 2007, 13:17, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 12:03 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
[quote="ZIBI"]Sen o Warszawie

Mam, tak samo jak ty,
Miasto moje a w nim:
Najpiękniejszy mój świat
Najpiękniejsze dni
Zostawiłem tam, kolorowe sny
(...)

Niestety odkąd mój mąz stał się "szczęśliwym" posiadaczem karnetu na Legię, powyższy utwór kojarzy mi się juz tylko z tym. A z tymi meczami, to chyba jakas moda. Kiedys tez oglądał, ale w sumie rzadko, a teraz rozgrywki ligowe wyznaczają rytm naszego tygodniowego życia :twisted:
Chociaz może trochę przesadzam...

Ja lubie Warszawę, choc tez widze jej mankamenty, szczególnie architektoniczne. Sama na razie mieszkam na takim zamkniętym osiedlu, ale obok mam park, z okien nie widzę innych bloków, bo nasze osiedle stoi na skraju starej dzielnicy, gdzie w zasaadzie są tylko domy jednorodzinne.

Ludności napaływowej jest rzeczywiście multum, w moim dziale jestem jedyną rodowita Warszawianką.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 12:39 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
A czy znacie Tor Stegny???

To moje okolice, mieszkałam tam 25 lat :D

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 13:17 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Legia też już nie ta, to nie ten sam CWKS, ale sentyment pozostał.
Ja prawie na Legii wychowany. Na jej boiskach bocznych często graliśmy w piłkę. Mieliśmy 10 minut drogi.
Na Stegny też się jeździło jak Torwar był unieczynniony.
Ja jeszcze pamiętam Dolinę Szwajcarską - kto wie co to było? :lol: :lol: :lol:

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 13:18 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
ogrodzone osiedla doprowadzały mnie do szału - strasznie ciezko gdziekolwiek sie dostac bo wszedzie te głupie płoty, ale z drugiej strony ludzie zostawiali wieksze zabawki na placach zabaw, wózki na klatce (a klatki szerokie jak w muzeum) a jak zgubilam legitymacje to wystarczylo popytac chlopakow z placu zabaw :roll:
wkurzaja mnie te ogrodzenia, ale jednoczesnie komfort jaki ma sie mieszkajac na takim jest niesamowity.... tylko do sklepu ktory jest o krok trzeba isc na około bo płótów nastawiali. pewnie byloby rownie fajnie gdyby darowac sobie wielki płot, postawic symboliczny - jak płotki ogradzajace trawniki i nie rezygnowac z ochroniaza patrolujacego podwórko... jak wyjde za kulczyka to takie wam zbuduje :)

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 13:25 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Już nic nie zostawiają, wszędzie tak samo kradną za płotem tyż. :lol: :cry: :cry:
Nie przewidział tego nikt. Ochrona pilnuje a złodziej pakuje. :lol: :?

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 13:36 
Offline
Generalissimus domownikuss
Awatar użytkownika

Dołączenie: 17 Cze 2007, 01:15
Posty: 2960
Miejscowość: Warszawa
Tor Stegny - Znamy, znamy. Ja przez 20 lat mieszkałam na Ursynowie :)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 14:48 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
No nie wiem jak z tymi kradziejami jest... Mieszkałam rok na Skoroszach - slicznie tam i pełno małych dzieci i ludzie zostawiali, ale faktycznie byla wymiana firmy ochroniarskiej, wiec chyba jednak cos bylo na rzeczy... ale jak tam pieknie bylo. cieplutko i woda tania. i kontenery do recyklingu i plac zabaw z taka gumowa wysciółka. i fontanna. jej, jaka bylam glupia ze sie wyprowadzilam...

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 15:17 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
Moja koleżanka mieszka na Skoroszach i fakt coś tam było.
Kiedyś był wywiad ze złodziejem, bardziej niż ochrony na nowych zakratowanych osiedlach, bali się wścibskich babć na starych osiedlach.
Babcie górą.

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 15:27 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
z tymi babciami to róznie, bo na ogół jest tak ze boja sie ich nie tylko złodzieje ale i sasiedzi, ktorzy maja np. małe dzieci 'głosno stukajace w podloge' jak biegaja czy raczkuja :)
jakos zlodziei sie nie obawiam, moze dlatego ze nia mam nic co warto by ukrasc. boje sie troche tylko ze mi narzeczonemu kosci poprzestawiaja wieczorem jak wraca z pracy...

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 15:51 
Offline
sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
Awatar użytkownika

Dołączenie: 18 Cze 2007, 15:43
Posty: 6537
Miejscowość: Warszawa
No to będzie okazja do masażu. :lol: :lol: :lol:

_________________
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 16:26 
Offline
Femina medica
Awatar użytkownika

Dołączenie: 16 Cze 2007, 23:12
Posty: 1163
Miejscowość: Warszawa
steffburton napisał(a):
Mieszkałam rok na Skoroszach - slicznie tam i pełno małych dzieci i ludzie zostawiali, ale faktycznie byla wymiana firmy ochroniarskiej, wiec chyba jednak cos bylo na rzeczy... ale jak tam pieknie bylo. cieplutko i woda tania. i kontenery do recyklingu i plac zabaw z taka gumowa wysciółka. i fontanna. jej, jaka bylam glupia ze sie wyprowadzilam...


Na Skoroszach? I samoloty nie dawały Ci się we znaki? My rozważamy wyprowadzkę w tamte okolice ale przerażają nas samoloty - straszny huk.

_________________
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 16:50 
Offline
zadomowiony
Awatar użytkownika

Dołączenie: 15 Cze 2007, 16:21
Posty: 357
Miejscowość: Warszawa/Bikówek/Kutno
bardzo szybko sie przyzwyczaiłam. Przy zamknietych oknach niewiele bylo słychac, ale ja lubie przy uchylonych spac i... bardziej wkurzal mnie zraszacz trawnika (kolo 22 właczany na godzinke) niz samoloty. :roll:
czlowiek sie do takich rzeczy naprawde szybko przyzwyczaja :) do luksusów niestety tez :roll:
teraz mieszkam w starym bloku - na ursusie niedzwiadku - samoloty tez troche slychac, kaloryferow nie da sie regulowac, a okna sa tak stare ze czesto wydaje mi sie ze sa otwarte, tak dobrze slysze odglosy z zewnatrz :cry:

_________________
To nie jest moja krówka.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 19:29 
Offline
samurajka

Dołączenie: 04 Lip 2007, 23:53
Posty: 7107
Samoloty u nas trochę latają, przy wprowadzaniu się je zauważaliśmy, teraz kompletnie nie zwracamy uwagi, podobnie mamy niedaleko kolejkę WKD i też już jej nie słyszymy. Gorzej było na Stegnach jak np wieczorem jakieś auto pod oknami przejechało (a ulicę miałam nie bezpośrednio pod oknem, tylko za 2 pasami zieleni) , ale już te 5 lat temu ruch się zrobil niesamowity (nowe domy, bloki, więcej aut) i wieczoreem okna zamykałam, jak chciałam film obejrzeć.

_________________
...sens w ogóle nie wchodzi w grę.Ja nie mam sensu, Ty nie masz sensu, żaden jedzenia kęs nie ma sensu.
Gry są bez sensu, sny są bez sensu, nawet- niestety- sens nie ma sensu…


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
 Temat postu:
PostWysłany: 30 Paź 2007, 20:23 
Offline
z bukowego domu:)

Dołączenie: 25 Wrz 2007, 21:29
Posty: 3265
Mnie najbardziej rozbawiła dzisiaj wypowiedź Kurskiego a propos rezygnacji premiera.


Góra
 Profil Wyślij prywatną wiadomość  
Odpowiedz z cytatem  
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 88 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Skocz do:  
cron
Twoja Podręczna Księgarnia

wielodzietni w biznesie

Nasza Islandia

Doula Gosia Borecka

Okno na dobrą stronę świata


wielodzietni.net na Facebooku

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group |
Ten serwis stosuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystanie.
» Akceptuję wykorzystywanie plików cookies w serwisie www.wielodzietni.net.