INNE KAWAŁY

mio
domownik
Posts: 187
Joined: 12 Feb 2008, 20:03
Contact:

Post by mio »

:lol: :mrgreen: :grin:

DRZEMIE we mnie dusza Japonki...
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Żadne ABW, ani CBA nie wie o tobie tyle, co twój admin!
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Dwaj studenci przed egzaminem:
- Co czytasz?
- "Mechanikę kwantową".
- A czemu trzymasz książkę do góry nogami?
- A co za różnica...?
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Pomyka se gościu turysta przez połoninę. Pić mu sie chciało okrutnie. Zobaczyl maly stawik. Przykucnął. Nabrał wody w dłoń. Upił łyk. Znowu nabrał w dlon. Upił.
Obok stawu stal gazda co owce na wypas tego dnia wyprowadził. Jak to zobaczył , zakrzyknął :
- Eee... ni tak !!! Nie pijcie panocku onej. Owce tu scojom !!!!!!!!!!
Turysta sie żachnął i mówi do gazdy :
- Przepraszam Pana. Ale czy mógłby Pan wyraźnie i po polsku powiedzieć o co Panu chodzi ???
Gazda wzruszył ramionami. Oczami zakręcił i powiada :
- Dwoma rękoma. Dwoma rękoma ! Więcej Pan nabierze ...
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

:smile: :smile: :smile:
życie...
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

:smile: :smile: :smile:
życie...
demeter
domownik
Posts: 166
Joined: 18 Jun 2007, 18:07
Contact:

Post by demeter »

Sędzia do oskarżonego:
- Czy przyznaje się pan do winy?
- Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny...
Krzysiek - 1996, Kubuś - 2005, Michałek - 2006
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Stirlitz jeszcze nie wiedział. Ale za to Borman wiedział że Katia to łączniczka. Żona wiedziała, że Katia to kochanka. Katia właśnie dowiedziała się że pani Isajew istnieje. Nawet Beria już wiedział że płk. Maksym Maksymowicz to idiota.
A wszystko to przez kilka głupich zdjęć na naszej klasie.
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Przez korytarz w samolocie idzie pilot ze spadochronem na plecach. Jedna z pasażerek:
- Przepraszam co się stało?
- Nic takiego, jak u każdego z nas, każdego dnia, problemy w pracy...

-----------

Podczas lotu z kabiny pilotów zaczynają dobiegać dziwne odgłosy - ni to regularne skrzypienia, ni to rytmiczne stuki...
Jeden z pasażerów wsłuchuje się w te dźwięki i blednie, na czoło występuje mu zimny pot, kurczowo wczepia się rękami w fotel - panika totalna. Siedzący obok niego mężczyzna widząc przerażenie w oczach sąsiada uspokaja:
- Niech Pan się tak nie denerwuje! Często latam samolotami i mogę Pana zapewnić, że załoga tam w kabinie pilota wie co robi!
- Ja jestem pilotem! Ja wiem, CO oni tam robią!!!
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Przychodzi grabarz do lekarza.
- W czym mogę pomóc?
- Ja tylko chciałem powiedzieć, że baba już nie przyjdzie.

***
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?
demeter
domownik
Posts: 166
Joined: 18 Jun 2007, 18:07
Contact:

Post by demeter »

Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
Usiadła w kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot samochodu.
Jej mąż wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do
domu, cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki
butelkę piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem
wyrwała mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno.

Śmierć miała szybką.
Krzysiek - 1996, Kubuś - 2005, Michałek - 2006
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Skrzyżowano złotą rybkę z rekinem - spełnia trzy ostatnie życzenia.
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

:mrgreen: :mrgreen:
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Yenna wrote:Przychodzi grabarz do lekarza.
- W czym mogę pomóc?
- Ja tylko chciałem powiedzieć, że baba już nie przyjdzie.
Baba jednak przyszła.
- Czemu mi się pani tu rozkłada?
A co, mam gnić w poczekalni?!

- No to co w końcu pani przepisać?
- Jak to co? Coś na robaki!
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

:547: :547:
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Wyłowił wędkarz starą butelkę. Patrzy, a w środku siedzi Dżinn.
Zaczyna więc pocierać szkło. Trze, trze i nic.
Nagle słyszy przytłumiony głos:
- Korek wyciągnij, ciemnoto
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Dyrektor woła sekretarkę:
- Widzi pani, jak nas potraktowali ci z Microsoftu?!!! Niech im pani wysmaży takie pismo, żeby im w pięty poszło!

Po kwadransie sekretarka przynosi pismo do parafki.
- Ha ha, super, pani Aniu! Ale jednak troszkę za ostro! No, w końcu mamy jakąś kulturę. Proszę troszkę złagodzić.

Po kilku minutach jest kolejna wersja.
- No, dobrze, ale proszę jednak jeszcze ciut łagodniej.

Po chwili sekretarka przynosi ostateczna wersję pisma.
- O tak, dokładnie tak. Teraz może być. Podpiszę, wyślemy. Tylko, droga pani Aniu, pozwoli pani sobie zwrócić uwagę, że sk....syn pisze się przez "u" zwykłe.
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
życie...
oktawa
Generalissimus domownikuss
Posts: 1882
Joined: 09 Jan 2008, 22:17
Contact:

Post by oktawa »

Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego, Nowy Targ.
Dzwoni telefon: - Centralne Biuro Śledcze, słucham...
- Kciołem podać, co Jontek Pipciuch Przepustnica chowie w stosie drzewa marychuanem.
- Dziękujemy za zgłoszenie, zajmiemy się tym.
Następnego dnia w obejściu Przepustnicy zjawia się grupa agentów CBŚ. Rozwalają stos drewna, każdy klocek precyzyjnie rozszczepiają siekierką, ale narkotyków ani śladu. Po kilku godzinach, wymamrotawszy niewyraźne przeprosiny, odjeżdżają.
Stary Przepustnica patrzy w zadumie to na drogę, którą odjechali, to na stos drewna. Nagle słyszy telefon. Wzrusza ramionami, wchodzi do chałupy, odbiera.
- Hej Jontek! Stasek mówi. Byli u ciebie z Cebeesiu?
- Ano byli. Tela co pojechali.
- Drzewa ci narąbali?
- A narąbali.
- Syćkiego nojlepsego we dniu urodzin, hej!
Last edited by oktawa on 16 May 2008, 11:43, edited 2 times in total.
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Nad jezioro podjeżdża facet w złotym audi; ze złotego bagażnika wyciąga złotą wędkę i złoty ponton; pompuje go złotą pompką, wypływa na jezioro, zarzuca złotą wędkę i wyciąga... złotą rybkę, która była jakaś taka mała i niepozorna. Już miał ją wyrzucić z powrotem do jeziora, ale zlota rybka w pewnym momencie zapytała:
- A co z 3 życzeniami?
Na to facet ze złotym zębem:
- No dobra, mów jakie masz 3 życzenia...

------------

Znaleźli pamiętnik partyzanta po drugiej wojnie światowej. Czytają:
Poniedziałek - Niemcy gonili nas po lesie;
Wtorek - my goniliśmy Niemców po lesie;
Środa - Niemcy gonili nas po lesie;
Czwartek - my goniliśmy Niemców po lesie;
Piątek - przyszedl leśniczy i wygonił wszystkich z lasu.
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Kobieta w drogerii.
- Czy macie perfumy o zapachu komputera?
- Czego????
- Komputera, chciałabym, aby mąż zwracał bardziej na mnie uwagę
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Babcia do wnuczki:
- Kiedy ja byłam młoda, muzyka była bardziej melodyjna.
- Babciu, ja włączyłam mikser!
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Jak naprawdę powstają horoskopy. W redakcji czasopisma: - Heniu, jaki jesteś znak zodiaku?
- Skorpion.
- Więc piszemy: " W przyszłym tygodniu skorpiony powinny oddać wszystkie swoje długi. Inaczej mogą liczyć się z wielkimi nieprzyjemnościami."


* * *
- Po prostu serce mi się kraje jak widzę te wszystkie zakonserwowane zwierzęta!
- No co ty! Przecież tu są tylko trzy żaby...
- Dokładnie! Trzy żaby! A spirytusu - dziesięć litrów!!!

* * *
Mąż do żony:
- Muszę ci coś wyznać: jestem homoseksualistą.
- No nie chrzań, przecież tyle lat spałeś ze mną!
- To dlatego, że traktowałem cię jak przyjaciela.

* * *
- Czy mogę zostać członkiem waszego klubu wędkarskiego?
- A czy szanowny pan ma kartę wędkarską?
- Nie
- W takim razie mogę panu zaproponować członkowstwo pasywne.
- Będę mógł łowić?
- Niestety nie. Ale może pan za to do woli zbierać robaki!

* * *
Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je, gdy wyczyniały harce. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów...
Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka.
- Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnic twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią.
Gość się popatrzył i mówi:
- Walnij mi tu, proszę, mostek!
Na to żabka stając na tylnich łapkach, wyginając się do tyłu:
- Toś wydumał....
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Babcia jedzie autobusem.
- Chce pan orzeszka? - pyta kierowcę.
- Poproszę.
Na drugi dzień to samo:
- Chce pan orzeszka?
- A czemu Babcia nie zje sama tego orzeszka?
- Panie, ja już nie mam zębów, nie mogę ich pogryźć.
Następnego dnia babcia jak zwykle pyta kierowcę:
- Chce pan orzeszka?
- Tak, proszę. A skąd babcia ma takie pyszne orzeszki?
- Z Toffifee...
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

Mąż z żoną wybrali się do zoo.
Chodzą, zwiedzają...żona w zachwycie a mąż z nudów ziewa...
Po jakimś czasie podeszli do klatki z gorylem...
Żona znalazła się za blisko klatki i goryl ją złapał i zaczął się do niej dobierać...
Żona przerażona krzyczy:
- Ratuj mnie!!!
Na co mąż znudzony:
- Powiedz mu że boli Cię głowa...
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
życie...
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

Arab jedzie na wielbłądzie a za nim podąża jego żona...
Po trzech dniach wędrówki przez pustynię Arab się zatrzymuje i mówi do żony:
- Przynieś mi mazak!!!
Żona posłuszna poszła po mazak i bardzo zmęczona wróciła po sześciu dniach...
Arab zdjął koszulę i mówi:
- Namaluj szachownicę na moich plecach!!!
Żona grzecznie wykonała polecenie...
Na co Arab się odzywa:
- A teraz podrap mnie na D5!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
życie...
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Przychodzi żaba do pubu, w stroju roboczym budowlańca. Uwalana cementem, wapnem i farbą. Podchodzi do baru i mówi:
- Piwko proszę!
Po chwili łyka jednym haustem cały kufel piwa, wyciera rękawem usta i wychodzi. Barman widząc to, myśli:
- Powiem o tej żabie mojemu kumplowi, dyrektorowi cyrku, może się nią zainteresuje.
Nazajutrz o tej samej porze, w pubie na żabę czeka dyrektor cyrku. W pewnej chwili do środka wchodzi żaba, w roboczym stroju budowlańca. Zamawia kufel piwa, wypija je jednym haustem, wyciera rękawem usta. W tym momencie odzywa się do niej dyrektor cyrku.
- Chętnie panią zatrudnię u siebie w cyrku!
Żaba:
- Cyrk to taki namiot z materiału?
- Tak.
- I tam są drewniane ławki?
- Tak.
- Konstrukcja metalowa?
- Tak.
Żaba:
- To po cholerę panu murarz?!
Last edited by rycerzowa on 30 Jun 2008, 00:40, edited 1 time in total.
rycerzowa
naczelny amerykanista
Posts: 1454
Joined: 20 Jun 2007, 23:40
Contact:

Post by rycerzowa »

Dlaczego panny są szczuplejsze od mężatek?
Bo panna wraca do domu, patrzy co ma w lodowce i idzie do łóżka.
Mężatka wraca do domu, patrzy co ma w łóżku i idzie do lodówki
juka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1339
Joined: 16 Jun 2007, 11:34
Location: kaszebszci ;-)
Contact:

Post by juka »

Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users