Raport z gubienia kilogramów.
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
-
Babka4
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1733
- Joined: 21 Jun 2007, 10:25
- Location: Toruń
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
pięknie Kasiu 
połowa Ciebie została!
u mnie po służbowym wyjeździe + 2 kg...
biorę się za siebie (który to juz raz?)
połowa Ciebie została!
u mnie po służbowym wyjeździe + 2 kg...
biorę się za siebie (który to juz raz?)
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)
półetatowa kura domowa ;)
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
A ja jakoś schudłam kilogram :) Ciężki był dla mnie ten pierwszy tydzień września, mało jadłam. Staram się jeść więcej białka, ale nie jest to żadna dieta. Faktycznie jadłam ostatnio bardzo mało chleba.
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
KURKA KURKA KURKA
to tak odnośnie tego co napisałam DZIŚ na małym blogu każdego z nas...
Kto obecnie się odchudza, albo ma zamiar wkrótce, kto urodził i ma "nadmiary"?????...musze mieć grupę wsparcia....nie wyrobię sama w jesienne dni....obowiązki, komputer, maluchy w domu....i podżeranko.....chcę zdrowo i skutecznie...nie Dąbrowska, Dukan.....tylko tak zwyczajnie mniej i zdrowiej, regularne posiłki itp......oj i znaleźć czas na gimnastykę....
w tym zwykłym zabieganiu mamy wielodzietnej nie radzę sobie..tempo, tempo...a potem chwila wytchnienia i jedzenie ....
no to się wyspowiadałam z tego co mi leży na żołądku, sercu i siedzi w głowie...
Kasiu 72 urodź prędko, wracaj i mnie zmotywuj!!!!!!
POMOCY!!!! POMOCY!!!!
to tak odnośnie tego co napisałam DZIŚ na małym blogu każdego z nas...
Kto obecnie się odchudza, albo ma zamiar wkrótce, kto urodził i ma "nadmiary"?????...musze mieć grupę wsparcia....nie wyrobię sama w jesienne dni....obowiązki, komputer, maluchy w domu....i podżeranko.....chcę zdrowo i skutecznie...nie Dąbrowska, Dukan.....tylko tak zwyczajnie mniej i zdrowiej, regularne posiłki itp......oj i znaleźć czas na gimnastykę....
w tym zwykłym zabieganiu mamy wielodzietnej nie radzę sobie..tempo, tempo...a potem chwila wytchnienia i jedzenie ....
no to się wyspowiadałam z tego co mi leży na żołądku, sercu i siedzi w głowie...
Kasiu 72 urodź prędko, wracaj i mnie zmotywuj!!!!!!
POMOCY!!!! POMOCY!!!!
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
-
Babka4
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1733
- Joined: 21 Jun 2007, 10:25
- Location: Toruń
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
polecam rowerek domowy + dużo wody mineralnej
po każdym porodzie hektolitry piłam
a maluchy smrodziły kupki po pachy ale to szczegół

zamiast kanapeczki suróweczka
kapusta, buraczki, ogórek, pomidor, marchewka
potrate, przyrządzone z olejem, koperkiem ewentualnie śmietaną, majonezem
jak dziecko nie alergik
do tego gotowane jaja nawet 5-10 na tydzień
i mało chleba tylko 2-3 kromki rano i 2 wieczorem
a na głód przekąska typu jogurt lub 2 suche wafle takie kwadraty
owowce sezonowe
u nas kilo gruszek na raz obieram i kroję w ćwiatrki
jabłko dla mamy jedno a dla dzidzi drugie potarte
no chyba że ze słoiczka dajesz
to i ja bym też zjadła jabło z jagodami czy brzoskwiniami
ziemniaki nie tuczą!
pamiętaj nie unikaj sosu
raczej chude mięśo
ziemniaki, kluski, kasza z sosem szybciej się strawią niz bez
tak twierdziłą zaprzyjaźniona dr medycyny
nie powtórzę szczegółów ale chodzi o to że w połączeniu szybciej spalimy
chce ci się jeść?
bardzo jeść?
napij się kompotu i zjedz z kompotu owoce
to tyle na goraco
po każdym porodzie hektolitry piłam
a maluchy smrodziły kupki po pachy ale to szczegół
zamiast kanapeczki suróweczka
kapusta, buraczki, ogórek, pomidor, marchewka
potrate, przyrządzone z olejem, koperkiem ewentualnie śmietaną, majonezem
jak dziecko nie alergik
do tego gotowane jaja nawet 5-10 na tydzień
i mało chleba tylko 2-3 kromki rano i 2 wieczorem
a na głód przekąska typu jogurt lub 2 suche wafle takie kwadraty
owowce sezonowe
u nas kilo gruszek na raz obieram i kroję w ćwiatrki
jabłko dla mamy jedno a dla dzidzi drugie potarte
no chyba że ze słoiczka dajesz
to i ja bym też zjadła jabło z jagodami czy brzoskwiniami
ziemniaki nie tuczą!
pamiętaj nie unikaj sosu
raczej chude mięśo
ziemniaki, kluski, kasza z sosem szybciej się strawią niz bez
tak twierdziłą zaprzyjaźniona dr medycyny
nie powtórzę szczegółów ale chodzi o to że w połączeniu szybciej spalimy
chce ci się jeść?
bardzo jeść?
napij się kompotu i zjedz z kompotu owoce
to tyle na goraco
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)
półetatowa kura domowa ;)
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
tak, tak...niby to wszystko wiem...gorzej z praktyką
ale chwila, o tym sosie to nie wiedziałam !
no ok....dzieki! 
ale chwila, o tym sosie to nie wiedziałam !
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
-
jola
- zorga domowa
- Posts: 6661
- Joined: 15 Jun 2007, 14:57
- Location: Wrocław
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
chce ci się jeść?
bardzo jeść?
napij się kompotu i zjedz z kompotu owoce
brzmi dobrze, właśnie małe przekąski mnie gubią
bardzo jeść?
napij się kompotu i zjedz z kompotu owoce
brzmi dobrze, właśnie małe przekąski mnie gubią

-
Babka4
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1733
- Joined: 21 Jun 2007, 10:25
- Location: Toruń
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
oprócz małych przekąsek
dużo ruchu
zamaiast czekać na autobus/tramwaj przejdź 1-2 przystanki
przyjemnie dotlenić się
i wieczorem nie jeść 2 godz. przed snem
wiem że to trudne bo sama podjadam kromeczkę
i lecę drugi raz myć zęby :(
trzeba wyrobić w sobie taki rygor
i starać się, starać, starać
jak zjem drugiego pączka to lecę na piechotę kilka przystanków
coby spalić nadprogram
a z lenistwem walczę, stale walczę
\
o matko siedzę od godz. w internecie , pochrupałąm 6 herbatników
a robota leży
leń jestem, ale kochany
najwyżej posiedzę do 16
pozdrawiam kochane grubaski
Baśka, jesienno-odchudzona wagowo
i portfelowo jeszcze więcej
dużo ruchu
zamaiast czekać na autobus/tramwaj przejdź 1-2 przystanki
przyjemnie dotlenić się
i wieczorem nie jeść 2 godz. przed snem
wiem że to trudne bo sama podjadam kromeczkę
i lecę drugi raz myć zęby :(
trzeba wyrobić w sobie taki rygor
i starać się, starać, starać
jak zjem drugiego pączka to lecę na piechotę kilka przystanków
coby spalić nadprogram
a z lenistwem walczę, stale walczę
\
o matko siedzę od godz. w internecie , pochrupałąm 6 herbatników
a robota leży
leń jestem, ale kochany
najwyżej posiedzę do 16
pozdrawiam kochane grubaski
Baśka, jesienno-odchudzona wagowo
i portfelowo jeszcze więcej
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)
półetatowa kura domowa ;)
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Ja niestety nie lubię ćwiczyć
ale bardzo rzadko jadam kolacje
może raz na tydzień i niewiele
kocham słodycze za to:)
ale bardzo rzadko jadam kolacje
może raz na tydzień i niewiele
kocham słodycze za to:)
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
A ja się w końcu przyznam ( mój przecież wątek) , że w ciągu tych wakacji opuściło mnie przeszło 10 kilogramów
wyrzuciłam dużą paczkę z ubraniami
wreszcie 
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

-
mawilcz
- zadomowiony
- Posts: 407
- Joined: 16 Jun 2007, 20:38
- Location: Szczecin
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Qumo, ogromne gratulacje
Ale to dietą czy stresem się pozbyłaś tych kilogramów?
Ale to dietą czy stresem się pozbyłaś tych kilogramów?
Moja dziatwa: Chrystian 1997, Marta 2000, Inez 2002, Sara 2004, Jakub 2006, Daniel 2008
-
Isia
- z bukowego domu:)
- Posts: 3265
- Joined: 25 Sep 2007, 21:29
- Contact:
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
No właściwie niczym, może chora jestem
a może to rower-przyjaciel bioder? Mieliśmy rowery na wakacjach i codziennie 3 km na plażę i 3 z. potem każdego dnia jeździłam jedno kółko przez las. A potem cały wrzesień do pracy i z . No plus trochę stresów i jedzenie w wakacje bez moich facetów:) i zmuszenie się do jedzenia śniadania( czego nie znoszę).
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- kasia72
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1603
- Joined: 16 Jun 2007, 11:05
- Location: Szczecin
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
sylwia1974 wrote:Kasiu 72 urodź prędko, wracaj i mnie zmotywuj!!!!!!
POMOCY!!!! POMOCY!!!!
Sylwia - możesz na mnie liczyć - będę zmuszona do Ciebie dołączyć, motywacja od 2 lat ta sama - "stawy-zwyrodnialce"
bolą jesienią jak nie wiem co jeszcze z 7 kg więcej muszą dźwigać...
już niedługo, już lada dzień , ja to wiem jako wieloródka(nie nawidzę tego określenia )
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
no to ja czekam Kasiu...najpierw na Twojego dzidziusia potem na Ciebie...
Ja nie czuję się fizycznie źle...nawet grubo się nie czuję....ale ostatnio nie mogę patrzeć na aktualne zdjęcia ze mną
, a to znaczy źle jest - bo nigdy jakichś kompleksów wiekszych nie miałam ( a teraz zaczynam mieć..)
Muszę cos zrobić, bo za parę lat i zdrowie pewnie mi "podziękuje" za ten nadbagaż....Póki co kręgosłup i stawy maja się dobrze
Ja nie czuję się fizycznie źle...nawet grubo się nie czuję....ale ostatnio nie mogę patrzeć na aktualne zdjęcia ze mną
Muszę cos zrobić, bo za parę lat i zdrowie pewnie mi "podziękuje" za ten nadbagaż....Póki co kręgosłup i stawy maja się dobrze
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Qumo...
Gratuluję - rewelacja - trochę Ci pozazdrościłam...to też jakaś motywacja
Gratuluję - rewelacja - trochę Ci pozazdrościłam...to też jakaś motywacja
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
mnie wysiadły stopy ale już dobiłam do 95 kilogramów-a w dniu ślubu miałam 57
tak to jakoś pooooszło po ostatniej Werce bez balansu w dół przez 8 lat...
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- Anka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2960
- Joined: 17 Jun 2007, 01:15
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Najlepsza dieta, to ta z niskim indeksem glikemicznym Żadne dukany - to naprawdę syf.
może efekty nie są tak szybkie i spektakularne, ale za to cżłowiek przyzwyczaja się zdrowo jeść - dużo kasz, można się przerzucić na makarony razowe, takie tez pieczywo (przez miesiąc w ogóle lepiej zrezygnować), wiadomo dużo warzyw, do podgryzania orzechy, pestki słonecznika itp.
Ja właśnie teraz próbuję wrócić do takiego jedzenia... Jako, że muszę jeść regularnie, a nie zawsze mam okazję, to nie wyeliminowałam pieczywa, ale staram się, żeby było żytnie z mąki z pełnego przemiału. No i do picia oczywiście przede wszystkim woda. A soki to najlepiej warzywne, ja akurat nie bardzo lubię.
Z owocami w czasie diety trzeba uważać, winogrona np zawierają cukry proste, kubek soku z pomarańczy ma więcej cukru niż butelka 02 coli, choć oczywiście w przeciwieństwie do tej drugiej ma sporo wapnia (oczywiście pisze o soku wyciskanym, a ie syfie z kartonu). Uważać też trzeba ze spożyciem bananów, wysoki indeks, no i zazwyczaj te co do nas docierają to niezły syf. Dobrze też ograniczyć mięso - mocno zakwasza krew.
może efekty nie są tak szybkie i spektakularne, ale za to cżłowiek przyzwyczaja się zdrowo jeść - dużo kasz, można się przerzucić na makarony razowe, takie tez pieczywo (przez miesiąc w ogóle lepiej zrezygnować), wiadomo dużo warzyw, do podgryzania orzechy, pestki słonecznika itp.
Ja właśnie teraz próbuję wrócić do takiego jedzenia... Jako, że muszę jeść regularnie, a nie zawsze mam okazję, to nie wyeliminowałam pieczywa, ale staram się, żeby było żytnie z mąki z pełnego przemiału. No i do picia oczywiście przede wszystkim woda. A soki to najlepiej warzywne, ja akurat nie bardzo lubię.
Z owocami w czasie diety trzeba uważać, winogrona np zawierają cukry proste, kubek soku z pomarańczy ma więcej cukru niż butelka 02 coli, choć oczywiście w przeciwieństwie do tej drugiej ma sporo wapnia (oczywiście pisze o soku wyciskanym, a ie syfie z kartonu). Uważać też trzeba ze spożyciem bananów, wysoki indeks, no i zazwyczaj te co do nas docierają to niezły syf. Dobrze też ograniczyć mięso - mocno zakwasza krew.
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- Anka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2960
- Joined: 17 Jun 2007, 01:15
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Oczywiscie, ze ruch, ale obiadanie sie słodyczmi, rzeczami na białej mące, słodkimi owocami, raczej nie sprzyja odchudzaniu, a także zdrowiu... Ale też uważam, że dieta powinna przede wszystkim opierać się na zdrowych zbilansowanych profukatach, plus dużo regularnego ruchu.
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Zdrowo na pewno, ale najważniejsze jest jeść połowę tego co zwykle. Ja od jakiś 23 lat ważę mniej więcej tyle samo, miewam wahania do plus 3 kg czym sie nie przejmuję.
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Ja tam nie chcę jeść ani mniej, ani więcej ale tyle ile potrzebuję, to co mi smakuje i kiedy zechcę.
Zawsze mi się spalało samo i nie musiałam tam za wiele dbać o siebie. Po urodzeniu Wrony spadło mi spalanie a poza tym zaczęłam spędzać godziny przy kompie ale to już z racji pracy , braku czasu na wyjście z chałupy, a potem tak mnie wsysło . Teraz jest szansa na przełamanie impasu.
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- kasia72
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1603
- Joined: 16 Jun 2007, 11:05
- Location: Szczecin
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
ja miewam wahania +20 - 20 ... i nie w okresie stanu "poważnego " ...
zazwyczja poza tzw. stanami -w tych stanach tyję najwyżej 6-9 kg
i bardzo się przejmuję , i wiem, że taka hustawka od ok 15 lat - to niezdrowe bardzo jest, znam już teoretycznie chyba 100 diet i tyleż samo zdążyłam stosować ,... jeden podstawowy problem - kiedy jestem na diecie-wszyscy cierpią łącznie ze mną .... gotowanie dla całej rodziny z menu diety to nieporozumienie, bo niektóre z przepisów są niejadalne , a prowadzenie dwóch kuchni i np. smażenie placków ziemniaczanych, gotowanie rosołków, czy pomidorówki i niemożność tknięcia powyższych - katusze podwójne.....
....
aczkolwiek muszę przyznać Ance rację -najbardziej mądrze było się odchudzać "niskoglikemiczną" i dała najdłuższy efekt

zazwyczja poza tzw. stanami -w tych stanach tyję najwyżej 6-9 kg
i bardzo się przejmuję , i wiem, że taka hustawka od ok 15 lat - to niezdrowe bardzo jest, znam już teoretycznie chyba 100 diet i tyleż samo zdążyłam stosować ,... jeden podstawowy problem - kiedy jestem na diecie-wszyscy cierpią łącznie ze mną .... gotowanie dla całej rodziny z menu diety to nieporozumienie, bo niektóre z przepisów są niejadalne , a prowadzenie dwóch kuchni i np. smażenie placków ziemniaczanych, gotowanie rosołków, czy pomidorówki i niemożność tknięcia powyższych - katusze podwójne.....
aczkolwiek muszę przyznać Ance rację -najbardziej mądrze było się odchudzać "niskoglikemiczną" i dała najdłuższy efekt
Gdy na nic nie liczymy, niczego nie będziemy żałować - odnajdziemy satysfakcję w tym, co otrzymamy. Będziemy szczęśliwi.
- Anka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2960
- Joined: 17 Jun 2007, 01:15
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Kasiu, dlatego uważam, że żywienie całej rodziny niskoglikemicznie, to najlepszy sposób. My tak robimy już od dawna, ja niestety nie mogę się pozbyć takiego podżerania, na zasadzie idę gdzieś, kupię sobie kanapkę, albo jakąś babeczkę, albo coś. Niestety od jakiś 4 lat nie jest już tak, że tydzień nie jem pieczywa i wracam do idealnej wagi, choć ruszam się bardzo dużo, zdecydowanie więcej niż kiedyś. Myślę, że to jednak hormony, wiek. Oczywiście nie mogę marudzić, bo nie mam nadwagi, ale nie jest tak idealnie jak kiedyś.
Kasiu - nie wiem na czym gotujesz rosół, czy pomidorową, ale po miesiącu bardziej restrykcyjnego stosowania diety niskoglikemicznej w celu schudnięcia można spokojnie jeść i rosół i pomidorówkę, tylko że zamiast białego ryżu można użyć brązowy, a makaron razowy (moi też lubią sojowy), oczywiście żadnych ulepszaczy smaku typu vegeta, czy kostka. Ja tak gotuję od lat i moi to lubią. W zasadzie nie ma biąlego pieczywa, wszyscy są przyzwyczajeni i nawet poza domem wybierają ciemne.
Naleśniki np też na mące razowej/ Nie jestem mistrzynią kuchni, gotuję więc bardzo prosto, ale zdrowo, mnóśtwo warzyw, kasz, zup (u nas nawet na śniadanie). Takie żywienie bardzo sprzyja maluchom, nie trzeba im osobno gotować, od początku jedzą to co reszta domowników. No i oczywiście jesień, zima u nas rządzi jaglanka ;)
Kasiu - nie wiem na czym gotujesz rosół, czy pomidorową, ale po miesiącu bardziej restrykcyjnego stosowania diety niskoglikemicznej w celu schudnięcia można spokojnie jeść i rosół i pomidorówkę, tylko że zamiast białego ryżu można użyć brązowy, a makaron razowy (moi też lubią sojowy), oczywiście żadnych ulepszaczy smaku typu vegeta, czy kostka. Ja tak gotuję od lat i moi to lubią. W zasadzie nie ma biąlego pieczywa, wszyscy są przyzwyczajeni i nawet poza domem wybierają ciemne.
Naleśniki np też na mące razowej/ Nie jestem mistrzynią kuchni, gotuję więc bardzo prosto, ale zdrowo, mnóśtwo warzyw, kasz, zup (u nas nawet na śniadanie). Takie żywienie bardzo sprzyja maluchom, nie trzeba im osobno gotować, od początku jedzą to co reszta domowników. No i oczywiście jesień, zima u nas rządzi jaglanka ;)
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Poza tym, co tu piszecie, myślę też że każda z nas jest inna i może się okazać, że nie wszystko służy nam tak samo. Ja też już czuję, że od kilku lat jest mi trochę trudniej zachować wagę, jest to pewnie kwestia wieku. Wydaje mi się, że ważny jest jednak umiar. Ostatnio rozmawiałam z koleżanką na temat problemów z wagą jej całej rodziny. Mąz od kiedy go pamiętam, waży dobrze ponad 100 kg, dzieci już w wieku mniej niż 10 lat miały 10 kg nadwagi, ona kiedyś szczuplutka, od dawna waży dużo za dużo. I tak rozmawiałyśmy o tym co ta rodzina je. Otóż smaży na smalcu, na obiad po 2 smażone schabowe, czipsy, cola, dużo naleśników, placków ziemniaczanych, masła, pączki, ciastka z kremem itp. Teraz jest trudno tego dzieciom zabronić...gdy tak jedzą od zawsze...
Wydawało mi się, że jemy normalnie, wcale niezbyt zdrowo, bo nie zawsze mam czas na porządny obiad, ale jak tak przeanalizowałam to co jemy, to wiem czemu jesteśmy szczupli...
Raz w życiu przez tydzień byłam na diecie białkowej, a tak w sumie to chyba 2 dni, a potem coś na kształt białkowej;) Wolę trochę poćwiczyć, nie zjeść 3 razy kolacji i ważyć te swoje 53 kg:) A jak kilogram przybiorę to trudno:)
Wydawało mi się, że jemy normalnie, wcale niezbyt zdrowo, bo nie zawsze mam czas na porządny obiad, ale jak tak przeanalizowałam to co jemy, to wiem czemu jesteśmy szczupli...
Raz w życiu przez tydzień byłam na diecie białkowej, a tak w sumie to chyba 2 dni, a potem coś na kształt białkowej;) Wolę trochę poćwiczyć, nie zjeść 3 razy kolacji i ważyć te swoje 53 kg:) A jak kilogram przybiorę to trudno:)
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
Każdy by tak chciał;)Q-mamma wrote:Ja tam nie chcę jeść ani mniej, ani więcej ale tyle ile potrzebuję, to co mi smakuje i kiedy zechcę.
W sumie to ja tak jem;) Po prostu jak się je jakiś czas troszkę mniej , to po pewnym czasie nie ma się potrzeby jeść dużo...
- Anka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2960
- Joined: 17 Jun 2007, 01:15
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
@zuzanan, wybacz wścibskość, a ile masz wzrostu? Ja kiedyś (jeszcze 4-5 lat temu) spokojnie utrzymywałam wagę 52-53 kg (165 cm), jakoś szczególnie żadnejdiety nie utrzymując. Teraz (poza ciążą oczywiście) to jednak 57-59, strasznie trudno mi to zrzucić. NIby tylko 5- 6 kg, a wydaje się niemal niemożliwe, nawet jeżdżąc po 20 km dziennie na rowerze, dużo chodząc itp.
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
164 cm
41 lat...
Jak się postaram, to ważę 52 kg
Jak mam wszystko w nosie i jem więcej to ważę 54 kg
od dawna mam wszystko w nosie
no raz na rok staram się przez tydzień ten 1 kg czy tam 2 kg zrzucić
ale dawno rodziłam - córka ma już prawie 11 lat (na początku przyszłego roku)
pewnie o to chodzi
zrzucić powyżej 2 kg chyba nie umiałabym
to juz nie da się po prostu jeść odrobine mniej i 60 minut na tydzień poćwiczyć
poza tym Ania, liczy się ogólna sylwetka a nie waga
moim zdaniem masz świetną wagę
ty masz 5 dzieci, tak?
to chylę czoła:)
41 lat...
Jak się postaram, to ważę 52 kg
Jak mam wszystko w nosie i jem więcej to ważę 54 kg
od dawna mam wszystko w nosie
no raz na rok staram się przez tydzień ten 1 kg czy tam 2 kg zrzucić
ale dawno rodziłam - córka ma już prawie 11 lat (na początku przyszłego roku)
pewnie o to chodzi
zrzucić powyżej 2 kg chyba nie umiałabym
to juz nie da się po prostu jeść odrobine mniej i 60 minut na tydzień poćwiczyć
poza tym Ania, liczy się ogólna sylwetka a nie waga
moim zdaniem masz świetną wagę
ty masz 5 dzieci, tak?
to chylę czoła:)
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
to ja...
po urodzeniu 4 dziecka 56 kg przy 157...uważam ok - czyłam sie rewelacyjnie, wygladałam dobrze itd.....
po piątym nastapił krach pogłębiający się niestety po szóstym i siódmym....
teraz jest apogeum...nigdy tyle nie ważyłam.......chyba jedynie pod koniec trzech ostatnich ciazy miałam ciut więcej....
więc uwaga spowiedź i jednoczesny START
STAN NA 11.11.2011:
SYLWIA ,7 DZIECI, LAT 37 WZROST 157, WAGA 77
( SIÓDEMKA NIBY SZCZĘSLIWA LICZBA
)
nie lubie siebie oglądaC na zdjęciach - ostatnio unikam pozowania nawet z moja Juleczką.....
źle mi z tym
chcę to zmienic
a to przyznanie sie tu przed Wami ma mi pomóc I ZMOBILIZOWAC!!!!!!!
po urodzeniu 4 dziecka 56 kg przy 157...uważam ok - czyłam sie rewelacyjnie, wygladałam dobrze itd.....
po piątym nastapił krach pogłębiający się niestety po szóstym i siódmym....
teraz jest apogeum...nigdy tyle nie ważyłam.......chyba jedynie pod koniec trzech ostatnich ciazy miałam ciut więcej....
więc uwaga spowiedź i jednoczesny START
STAN NA 11.11.2011:
SYLWIA ,7 DZIECI, LAT 37 WZROST 157, WAGA 77
nie lubie siebie oglądaC na zdjęciach - ostatnio unikam pozowania nawet z moja Juleczką.....
źle mi z tym
chcę to zmienic
a to przyznanie sie tu przed Wami ma mi pomóc I ZMOBILIZOWAC!!!!!!!
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Raport z gubienia kilogramów.
no to zobacz kiedy założyłam ten wątek dochodziłam w porywach do 98 kg.... zdjęcia mnie dołowały, wejście do przymierzalni z dużym lustrem katorgą nie wspomnę o uczuciach na widok własnej bielizny, spodni czy kraterze po własnej pupie na wydmie. Z wieszaków zwisały jurty i pawilony. a nie suknie i płaszcze
no i wysiadły stopy. Tego lata odzyskałam linię brzegową sprzed 7 lat, pozbyłam się 10 kg już teraz dla mnie widocznych, bo nastąpił powrót do ubrań złożonych wstydliwie na strychu. Codziennie wkraczam na wagę i oznajmiam sobie za dużo. Zostawiam to w mózgu :) Może programuje sobie anoreksje ? No przede wszystkim nie zjadam żeby sie nie zmarnowało, nie zjadam ani plasterka kiedy szykuję , zmuszam sie przynajmniej do 4 posiłków(najtrudniej ze śniadaniem, a nie wielkiego jednorazowego napychania wora popołudniu. No i może nie tak restrykcyjnie, ale nie mieszam węglowodanów z białkami. Jem do syta to co lubię. Na przykład cała puszkę mixu fasolek. Albo w sałatę lodową zawijam ser żółty i kilka smakowitych plastrów wędliny do tego jajo pól twarde z łyżką majonezu , może być ogórek kiszony i pomidorek. Jestem zapchana na długo :)
Bałam się ,że jak przestanę rowerkować jakieś jojo mnie dopadnie, ale na razie nie jest źle :) z otyłości przeszłam na nadwagę wiosną 93 dziś 83 kg przy 170 cm.
Bałam się ,że jak przestanę rowerkować jakieś jojo mnie dopadnie, ale na razie nie jest źle :) z otyłości przeszłam na nadwagę wiosną 93 dziś 83 kg przy 170 cm.
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

Who is online
Users browsing this forum: No registered users