Raport z gubienia kilogramów.

w co się ubrać, jak dobrze wyglądać, czym umyć głowę, i w czym spłukać;) które kosmetyki są dobre, no i oczywiście jak schudnąć, ewentualnie przybrać kilka kilogramów:)))
Post Reply
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Raport z gubienia kilogramów.

Post by Q-mamma »

Waga wyjściowa 85-86kg. Wzrost 170cm.
Wiek :42 lata
DZIEń 0

Wybieram zmodyfikowaną dietę życia/na podobieństwo diety Diamondów przystosowaną do naszych warunków przez Maję Błaszczyszyn/.

Ogólne zasady:
Jako , ze mam teraz wakacje pierwszy posiłek zjem w południe /jeśli sie wstaje wcześnie, to pierwszy posiłek o godz. 10/
Nie mieszać białka zwierzęcego/mięso, drób,ryby, jajka,mleko i jego pzretwory/ z węglowodanami/chleb,kasze, makarony,ziemniaki , ryż/
Do południa tylko soki naturalne i owoce/oczyszczanie odtruwanie /na początku oczyszczający sie organizm będzie reagował wiadomo jak i wtedy muszę być blisko wiadomo czego,po 10 dniach powinnam odczuć przypływ energii /.
Czas i rodzaj posiłków:

Do 12:00Tylko soki, świeże owoce czy lekkie sałatki ze świeżych owoców
12:00sok ze świeżych warzyw albo herbatka owocowa czy ziołowa
zupa
dowolna sałatka z kaszą ryżem, pieczywem czy ziemniakami
14:00 np. ziemniaki z sałatką polane nawet masełkiem , może być bukiet z jarzyn
albo mięsiwo pieczone z kalafiorem , buraczkami czy fasolka szparagową itp. +surówka sałata czy co tam lubimy /wymieszane wg zasady powyżej/

Ruch
Nic na siłę -po 10 dniach będzie sie chciało ruszać :) bo przyjdzie uczucie lekkości.

Życzcie mi powodzenia. Jutro odpalam . Dziś trochę sobie nagromadzę produktów i wymyśle posiłki na pierwsze 10 dni.
mam sporą motywacje bo MMŻ wyjechał na 2 tygodnie , to chciąłbym , zeby wyrzekł magiczne WOW!!!


:shock: :roll: 8) :wink:
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

no to spróbuje dołączyć :)
waga 70kg
wzrost 161cm
cel: 65kg
pomysłu na diete - niet, podczepiam się pod twoją Q-mamma, ale częściowo, bo do południa wypijam dwie kawy, czy to jakoś przeszkadza?
reszta do zaakceptowania
hurra już mam diete :D
do tego codziennie przejażdżka rowerkiem, na początek małe trasy i codziennie 30 brzuszków
mojego MMŻ nie będzie przez tydzień, troszkę to mało czasu, ale może jakiś efekt już będzie widać :D
dalej dziewczyny, nie tracić czasu tylko brać się do roboty
proponuje sumienne rozliczanie się tutaj z postępów :twisted:
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Dzien 1

Post by Q-mamma »

Waga rano:85.9
8.00 szklanka wody
9.00 szklanka soku pomarańczowego
10.00 dwie brzoskwinie /czuję sie syta/
11.30 sok z czarnej porzeczki
12.30. 1 szklanka soku pomidorowego /tu mogą być bezmięsne i bez serowe kromki-fajnie sobie jakieś smarowidło zmieszać z ziołami,polecam zakiełkowaną rzeżuchę do kromek czy sałatek/
14.00 zjem sobie z dziećmi zupkę jarzynową /normalnie ze śmietaną/
16.00 ziemniaki , z marchewka gotowaną z sałatą /chłopcy śmietaną ja z 2 łyżki jogurtu/
17.00 jakiś kotlet z biustu drobiowego z duszona kapustą +pomidor z cebulą
18.00 ewentualnie kromka chleba razowego -pomidor o ogórek na sałacie

Ann ciesze sie , ze sie przyłączyłaś :wink:
dieta jest dość luźna , sam człowiek sobie ja dostosowuje do swoich upodobań -chodzi tylko o omijanie zestawiana białka zwierzęcego z węglowodanami.
Z kawa trudno mi ale chce sie też odtruć . To do południowe owocowanie ma wpłynąć na odtrucie. Ale tak jak mówię na luzie . Jak mnie skręci to wypije kawę ale miedzy posiłkami żeby sie nie mieszała . Po owocach i warzywach można jeść już coś tam innego po godzinie ale po białkowych produktach /czas trawienia określonymi enzymami wynosi już 3 godziny/.
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

rano 8:30: kawa i kromka czarnego chleba z pomidorkiem
11:00- 12:30: 1/2 litra kefiru i kawa
14:30: gołabek a na deser naleśniki (3) :oops:
do godz 17: herbatki 2
godz. 18:30: gołabek
i na tym chyba zakończe, przejżdżka rowerowa godzinna (pot spływał z tyłka :wink: )
i jeszcze koło 21 zrobię troche brzyszków
wagi nic nie ubyło :?

chętnie dołacze bo reszta to widać same laski :wink:
trudno mi się zmotywować, do soków nie mam zaufania, chyba że domowej roboty, mój brat pracuje w hortexie, więc wiem co tam leją, wierz mi do naturalnych soków daleko :roll:
jezeli pije to tylko wode mineralną niegazowaną, czasami gazowaną
próbuje wyeliminować cukry, ale łasuch ze mnie okropny więc trudno :cry:
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

dzień 2

Post by Q-mamma »

waga:85.4

9.00-10.00 1l soku jabłkowego li czi /smakowite/ +kawa
11.00-13.00 2 grahamki z pomidorem
+kawa
15.00 2 gołąbki z ziemniakami z cebulką w sosie pomidorowym
+maślanka
17.00 1 gołąbek z mięsem i kalafiorem
herbata, woda i takie tam



Ann waga ruszy sie około dnia 10 -teraz trwać biedzie taki dyskomfort jeśli zmiana diety jest całkowita, a jak tylko przesunięte akcenty to ok ja dziś tez gołąbki zrobię ale dla siebie bezmięsny jeden a drugi mięsny -pomieszam z kalafiorem . Jemy ile chcemy tylko nie mieszamy i tyle.
Gratuluje rowerka ja na razie nieruchawa . Poczekam na energię :P
Zamiast soków jedz owocki.
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

zamiast owocków zeżarłam dziś krówkę i michałka, nie mogłam im się oprzeć :(
ogólnie dzis d bani bo rano znowu się złakomiłam na gołabka, potem te cukierasy dwa. a teraz siedze i piję.. strasznie coś bym zjadła to chyba ta pogoda tak na mnie wpływa, ale zaraz ide robić te brzuszki to może to odpracuje :wink:
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

dzien 3

Post by Q-mamma »

waga: 84.9
no no zachęcająco chociaż wiadomo e jedna jaskółka nie wróży.
9.00 szklanka wody , potem trochę soku
o 13, Na chińszczyznę -wielki talerz makaronu sojowego z warzywami. Mniam.



Ann nie odpuszczaj :twisted:
nie martw sie :) ugotuj garnek marchewki , kup fasolkę i kukurydzę w puszkach ugotuj kalafiora , pomidorki i zielone ogóry staniały/najlepiej w sobotę na targu kupować tuz przed południem-zwijają sie i opuszczają ceny;). I tak sobie możesz zubać cały dzień popijając sokiem warzywnym , wodą herbata ziołowa . ja trochę mieszam ale pię to z maślanka . :)
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

hm, ja ogólnie do diet jestem słaba :?
kiedyś było łatwiej, ale potem mnie mąż nauczył że śniadanie to najważniejszy posiłek dnia i rano muszę coś zawsze przegryźć
8- jajecznica i kawa
12:20 kefirek i kawa
około 14 planuje fasolkę szparagowa
a o 18 jeszcze nie wiem co :)
ale dlatego więcej się ruszam :D
brzuszki zaliczone i wyprawa rowerkiem godzinna też
waga ani drgnie, może się zepsuła? :wink:
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Dzień 4

Post by Q-mamma »

waga:84,9

9.00 woda kawa sok limonka i coś tam
12.00 grahamka z ogórkiem i pomidorkiem
herbatka slim oczyszczanie
obiad : ziemniaki upieczone
sos z jogurtu naturalnego +miksowany ogórek+czosnek.
potem kurczak pieczony z kalafiorem i pomidorami
może jakiś spacerek z kijami po lesie -zobaczymy albo polatam za rowerkiem bo Wera już jeździ bez bocznych kółek ale ma problem z lądowaniem i trzeba latać...
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

hm, ja chyba wymienię wagę :?
rano kawa i kanapka
obiad kiełbaska z grilla i na deser kawałek torta (miałam dużo gości a to nie służy diecie) :oops:
wieczorem jeden gołąbek
w międzyczasie picie woda, kawa mięta
i przejażdżka rowerowa - 1,5 godz, i brzuszki :)
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Dobre i dość szybkie rezultaty daje też dieta zgodna z grupą krwi. Łatwa w utrzymaniu.Wypróbowałam.
juka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1339
Joined: 16 Jun 2007, 11:34
Location: kaszebszci ;-)
Contact:

Post by juka »

a ja bym chciała żeby mi ktoś polecił jakąś dietke oczyszczającą, po której się nie chudnie. chętnie bym sie poczuła lżejsza i doenergetyzowana, ale utrata wagi absolutnie nie wchodzi w grę, i tak jestem za szczupła :roll:
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

od nowego tygodnia nowa werwa
6:30 herbatka mietowa i pomidor
9:00 gotowany bób i herbatka miętowa
13-14 - planuje gotowaną marchew i kefir
17:30 - niewiem jeszcze co- planuje brokuły
w międzyczasie dużo wody i sok :)
zastosowałam się do twojej rady Q-mamma odnosnie diety z grupą krwi związanej :wink:
tylko że tam w ogóle nie ma chleba :roll:
juka> niestety pomóc ci nie mogę, ale ak dobrze poszukasz to napewno cos znajdziesz w necie> oczyszczająco to możesz pic pewnie jakąś herbatkę ziołową ale one działają pewnie przeczyszczająco, mój naj... stosował czasami po prostu w tym celu jednodniową dietę tylko o wodzie :)
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

to nie mieszanie jest oczyszczające. Trawi sie to co trzeba a pokarm nie zalega jelit i nie gnije w ten sposób nie dostarczamy toksyn. Dieta życia jest dieta nie tyle odchudzająca ale oczyszczająca i energetyzującą. chudnięcie dotyczy tylko osób z nadwagą wynikająca ze złego trybu życia. t u nie ma ograniczeń ilościowych żadnych ; tylko zestawianie. Chleb musi rozstać sie z nabiałem i wędlinka no i ziemniaki, kasze to samo:) Pizza odpada:P
juka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1339
Joined: 16 Jun 2007, 11:34
Location: kaszebszci ;-)
Contact:

Post by juka »

Q-mamma wrote: Pizza odpada:P
:cry: :cry: :cry:

reszta może być ;-). moje dzieci, dopoki ich przedszkole nie ucywilizuje, stosują dietę niełączenia w sposób instynktowny. ku rozpaczy babć :wink:
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

brokuł nigdzie nie było, obeszłam się bez nich
ale juz dzis czuje się lżejsza :)
rano herbata miętowa i pomidor
kawa
fasolka szparagowa gotowana
kefir
no i zobaczymy co jeszcze ;)
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

Pieczywo przy diecie zgodnej z grupą krwi jest np. przy 0 chleb żytni, stosujemy też zasadę rozdzielności.
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

8 - gotowane warzywa + mięta
12:30 - jogurt+ brzoskwinia+ ser zółty(plaster) + wędlinka (plaster)
14:30 kalafior gotowany
18 - kefir
w międzyczasie herbatka z dzikiej róży
i szklanka wody z cytryną :)
juka> chleb wdrożę w drugim tygodniu może, musze wam powiedzieć że wcale nie czuję głodu, a dzis zrobiłam 60 brzuszków :D
i widzę że sama zostałam z raportem :wink:
Q-mamma - to ty miałaś mnie mobilizować, a cię tu nie ma :?
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
zuska_
chochlik domowy
Posts: 3556
Joined: 19 Jun 2007, 15:29
Contact:

Post by zuska_ »

ANN,Quatromamo!bardzo Wam sekunduję,jednak teraz nie mogę do was dołączyć.nie mogę sie skupić na sobie,muszę być silna i świadoma dla innych.a smutek ,,zaleczam"czekoladą,więc nici z diety.jednak gdy tu zaglądam cieszę się ,że Wam tak dobrze idzie.trzymajcie się.pozdrawiam.
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

zuska> dzięki za otuchę :)
chciałabym też jakoś Cię wspomóc dobrym słowem, abyś sobie poradziła z problemami które Cię trapią, ale czekoladę zastąp może morelą, śliwką, arbuzem też są słodkie, silna to nie znaczy obżarta, na stresy nie pomaga, przetestowałam, powodzenia
Quatromama- pewnie na wakacjach :)
mnie jeszcze do wyjazdu został tydzień, tego już nie liczę :wink:
7:30 - pomidor i parówka+ mięta
9 - kawa
13- kalafior
potem jeszcze nie wiem+ mam biały twaróg to może z pomidorkiem
I wiecie co wcale nie jestem głodna ani nie brakuje mi sił, wręcz odwrotnie, wczoraj zrobiłam aż 100 brzuszków, normalny odjazd :lol:
jak pomyślę że wcześniej nie chciało mi się nawet 10 zrobić
waga oczywiście ani drgnie, ale to szczegół :D
mnie jak dopada ochota na słodkie to suszoną figę sobie zjem, pestki dyni dla zajęcia rąk + kefir gdy mnie dopada głód
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

dzien kolejny

Post by Q-mamma »

waga 85.4
rano;
jabłka soczek woda
południe:
grahamka z sałata i pomidorem
puszka fasolki z kurczakiem
zupka jarzynowa
ziemniaki z surówka z kapusty

no super Ann :wink:
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

Post by jola »

oo, dziewczyny, ale jesteście dzielne, musze dokładnie przestudiować watek - oczywiście mam ten sam problem, zbliżoną wagę - tylko wzrost mniejszy, a smutek zwykłam zagłuszać kawałkiem czekolady

teraz trzymam kciuki i dołączę wkrótce
Image
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

więcej to raźniej :wink:
wczoraj rano mięta + pomidor - to już chyba wchodzi mi w nałóg :)
później kawa
południe maślanka
na obiad bób gotowany
dwie śliwki i morele
na kolacje dwa plasterki żółtego sera, trochę pomidora i na deser figa

do tego brzuszki, rower niestety na urlopie bo pogoda do bani
pozdrawiam :)
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

dzień11

Post by Q-mamma »

waga 84
poranek kawa
potem 2 jabłka
1 brzoskwinka
wiśnie z drzewa /mimo deszczu słodkie/
Po 12 grahamka
po14.
ziemniaki młode i surówka z młodej kapusty i fasolka szparagowa/a co tam polane masłem z bułka tartą/
po16
i łopatka +marchew gotowana tez młoda, fasolka pomidorek, ogórek kiszony
dołączamy z Werusią taniec przy szantach , bo MMŻ wraca z rejsu
Będzie się działo /polecą/
tak jak mówiłam po 10 dniach więcej energii a wiec trochę gimnastyki /brzuszki-lekkie bo kręgosłup/spacer energiczny ale taki żeby córcia nóżek nie pogubiła. Brzuszki na dywanie przy zasypiającej Werusi .
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

gratulacje :D
sniadanie - zupka warzywna
obiad wołowina gotowana z marchewką + pomidor
na kolacje moze fasolka a moze mleko

wczoraj do południa brokuły a po południu dieta bo się połakomiłam i zjadłam gałkę loda, był okropny i muliło mnie do wieczora :(

brzuszki codziennie, rower nadal odpoczywa
i uwaga, uwaga, uwaga - znikneło 1,5 kg :D :D :D
mąż jak wraca do domu na niedziele to mi mówi że smuklejsza jestem z tygodnia na tydzień :lol: :lol: :wink:
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

dzień 13

Post by Q-mamma »

waga :84
kawa oczywiście
rano miska owocków rozmaitych a potem jeszcze wiśnie z drzewa
po 12.00
tradycyjnie pieczywo z pomidorem i ogórkami/małosolny i świeży/

po 14.00
młode ziemniaki , moda marchewka i fasolka do tego pomidory i ogórek małosolny,

wycieczka do jury spacerowanie , sok pomidorowy albo waarzywny albo jogurt
o 17.00 udko pieczonego kurczaka z kalafiorem i surówka z młodej kapusty
Pozdrawiam smuklejącą Ann mam więcej energii i chce mi sie ruszać ..:)
Jola dołącz dołącz: :wink: kupą mości panie skuteczniej -przyznasz Ann, ze to dopingujące
ja sie połasiłam na piwo wczoraj i nie żałuje, bo lubię :twisted:
Ann
domownik
Posts: 55
Joined: 21 Jun 2007, 22:17
Location: Radom
Contact:

Post by Ann »

popieram w grupie raźniej :)
oj piwko to chyba kalorii' oj ma :wink:
rano - gotowana wołowina, pomidor
potem kawa :)
długo długo ni
nektarynka, pomidor, herbata
teraz gotowana fasolka
potem kefir
ogólnie to dziś byłam po prostu zabiegana i nie bardzo miałam czas na jedzenie a na gotowanie to już wcale nie było czasu,
najpierw urzędy, potem samochód u mechanika, po powrocie z dzieckiem w ośrodku kolejka kilometrowa bo przyjmuje jeden lekarz a babciom strasznie się spieszyło, więc odsiedzieć musowo było z dzieckiem które dostawało wariacji, zresztą jak na 1,6 roczku to i tak był grzeczny
"Mówi się, że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami, ale dobrymi wysiłkami wybrukowane jest niebo."
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

oj piwko kalorie ma ale na razie nie muszę rezygnować bo ten sposób jedzenia ile chcę tylko osobno już przynosi rezultaty waga waga ale chce mi się ruszać . tak jak mówiłam po 10 dniach jestem oczyszczona...i w humorze mimo pogodny mokrzastej.
zuska_
chochlik domowy
Posts: 3556
Joined: 19 Jun 2007, 15:29
Contact:

Post by zuska_ »

BRAWO!!!!!ANN!!!BRAWO!!!!QUATROMAMA!!!!czekolada magnez ma.wiem ,to lenistwo i chodzenie naskróty. :oops:
zuska_
chochlik domowy
Posts: 3556
Joined: 19 Jun 2007, 15:29
Contact:

Post by zuska_ »

i zdradżcie mi jeszcze dziewczęta,jak Wam się udaje wytrzymać, kiedy wkoło ciągle jedzą:w książkach -jedzą,w filmach-jedzą,nawet tu pichcą-i potem jedzą!:shock: mi się włącza jakis odruch bezwarunkowy i zaraz sunę cos przegryzać :cry:
Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users