spływ kajakowy ojca z synem

Moderator: dudi

User avatar
chwilka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1704
Joined: 24 Oct 2007, 21:32
Location: Wrocław
Contact:

spływ kajakowy ojca z synem

Post by chwilka »

Zareklamuję spływ jeszcze tutaj, bo może Panowie nie odwiedzają działu o wakacjach :mrgreen:
Last edited by chwilka on 21 May 2008, 21:27, edited 1 time in total.
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)
Marie
domownik zasiedziały
Posts: 669
Joined: 13 Jan 2008, 21:59
Location: Kraków
Contact:

Post by Marie »

Ach to pech, bo mój wruszł na szlak z córeczką!!! Rzeka Gołdapa na północy, już od dawna ich kusiła.... a ja tu z chorą na brzuszek Iśką i reszty na włoszciach.....gdyby choć słoneczko. to poszłabym pogadać z dżdżownicami, posłuchać słowika....a tak to skulana przy kominku.....
Anna 92 Konstanty 94 Ludwik 96 Maksymilian 99 Franciszek 2001 Maria 2005
User avatar
chwilka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1704
Joined: 24 Oct 2007, 21:32
Location: Wrocław
Contact:

Post by chwilka »

Moniko, organizacja spływu dla mam to może być nowe wyzwanie dla Ciebie ;-)
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)
User avatar
chwilka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1704
Joined: 24 Oct 2007, 21:32
Location: Wrocław
Contact:

Post by chwilka »

Więc może za rok wybierzemy sie z córkami
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Musielibyśmy zamknąć dom na klucz, a to już wakacje :???:
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Zgłosiłem naszą osadę na spływ w czerwcu. Jest jeszcze miejsce. - może ktoś z Was, Tatusiowie?
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

namawiam Włodzia
już urobiony tylko w termin sie musi wstrzelić:)
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
Kasia_b
Domownik
Posts: 2054
Joined: 17 Jun 2007, 23:05
Contact:

Post by Kasia_b »

Może następnym razem, jak Maciek trochę w klubie potrenuje ;-) Włąsnie zachwycił się kajakami, co nas bardzo cieszy :) Coś o obozie sportowym mówi - zmienia nam się syn :)
User avatar
dudi
ptak paradoksalny
Posts: 1643
Joined: 05 Dec 2007, 10:02
Location: Dolny Śląsk
Contact:

Post by dudi »

michał wrote:Zgłosiłem naszą osadę na spływ w czerwcu. Jest jeszcze miejsce. - może ktoś z Was, Tatusiowie?
qrcze... serce by chciało, ale możliwości nie ma...

podziel się Michał wrażeniami, to następnym razem skonstruujemy mocną foumową ekipę :)
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

No to jadę jutro w nocy, pakujemy się i jest ogólny kociokwik. Pakujemy się nad morze, na spływ, na obozy i nad jezioro - każdy w co najmniej trzy miejsca, które zazwyczaj się nie pokrywają. Tylko pierwszy tydzień spędzimy razem, potem już w podgrupach ;)

Farfurnia działa, w czerwcu są nawet jeszcze miejsca, jeśli ktoś potrzebuje, to zapraszam.
User avatar
chwilka
Generalissimus domownikuss
Posts: 1704
Joined: 24 Oct 2007, 21:32
Location: Wrocław
Contact:

Post by chwilka »

Spokojnego odpoczynku.
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

Post by jola »

dobrego odpoczynku:)

podziel się potem zdjęciami, szczególnie ze spływu

faktycznie można w przyszłym roku zorganizować grupę aktywnego wypoczynku, badajcie teren, myślcie:)
Image
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

czas to strasznie bezwzględne pojęcie w bardzo ograniczonej pzrestrzeni :twisted:
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Jeszcze nie wyjechałem ;-)
Hania trochę złamała rękę, rentgen i gipsowanie zajęło trochę czasu :evil:

Jutro pewnie będę gdzieś w Warszawie sprzedawał sery. Raczej nie na Kercelaku, bo tam jest coraz gorzej. Spróbuję się gdzieś wkręcić, marzę o pikniku naukowym, ale to trudne. Na pewno w niedzielę będę sprzedawał w Izabelinie na ul Matejki, na jakiejś imprezie ekologicznej. Tel do mnie jest na moim www.
Śpijcie dobrze :570:
User avatar
Yenna
Generalissimus domownikuss
Posts: 2870
Joined: 18 Jun 2007, 19:42
Contact:

Post by Yenna »

michał wrote:Jeszcze nie wyjechałem ;-)
Hania trochę złamała rękę, rentgen i gipsowanie zajęło trochę czasu :evil:
Śpijcie dobrze :570:
Michał mam nadzieję, ze normalnie złamała rękę nie trochę. :grin: Dzieciom całkiem dobrze się zrasta byle nie było to jakieś skomplikowane złamanie. A jeszcze szybciej się rehabilitują. Tylko lato, woda i kąpiele - więc to może byćproblem.
Moi chłopcy jeszcze nie złamali niczego, ale bardzo często mają drobne urazy właśnie rąk, łokci, kolan. Ortopedzi już są z nami po imieniu. :grin:
User avatar
dudi
ptak paradoksalny
Posts: 1643
Joined: 05 Dec 2007, 10:02
Location: Dolny Śląsk
Contact:

Post by dudi »

michał wrote: Jutro pewnie będę gdzieś w Warszawie sprzedawał sery. Raczej nie na Kercelaku, bo tam jest coraz gorzej. Spróbuję się gdzieś wkręcić, marzę o pikniku naukowym, ale to trudne. Na pewno w niedzielę będę sprzedawał w Izabelinie na ul Matejki, na jakiejś imprezie ekologicznej. Tel do mnie jest na moim www.
Śpijcie dobrze :570:
w Opolu sery sprzedawali Ślązacy stylizowani na Górali ;) nawet im szło....
User avatar
Anka
Generalissimus domownikuss
Posts: 2960
Joined: 17 Jun 2007, 01:15
Location: Warszawa
Contact:

Post by Anka »

Dopiero przeczytałam wątek, więc na sery się nie załapałam :567: . Mam nadzieję, ze z Hanią ok. Jak Ludek złamał pierwszy raz rękę to też były wakacje, miał ten lekki gips i lekarz nie widział przeciwskazań, żeby moczył się w wodzie, choć o regularnych kąpielach nie było mowy.
Całuski dla Hani :grin:
zuska_
chochlik domowy
Posts: 3556
Joined: 19 Jun 2007, 15:29
Contact:

Post by zuska_ »

ooo.ja tez dopiero teraz wyczytalam,ze Michał byl we stolicy.... :cry:
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Już jestem. Było super! To była nasza najdłuższa nieobecność w domu, od kiedy jakiś mamy :mrgreen:

jak sie rozejrzę, to coś napiszę.

Spływy organizowane przez "Przystań" bardzo polecam!
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

Post by jola »

fajnie, że było super:) dobry odpoczynek to podstawa

a jak tam "trochę złamana ręka" panny H.???
Image
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Panna H miała złamaną trzecią kość śródręcza i zezwolono jej już na zdjęcie gipsu. Przeszkadzał trochę w jeździe na rowerze, a właśnie rozpoczęła obóz rowerowy na suwalszczyźnie.
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Na początek cudze zdjęcia, bo moje jeszcze czekają na sortowanie i obróbkę :oops: :
http://picasaweb.google.com/przemprzed/SpYwPiAwVI2008
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

napisz jakie to było dla Ciebie i syna. To ważne na przyszłość mieć męską wyprawę z ojcem.
Nie udało mi sie w tym roku zachęcić ...a wiem jak by sie to pięknie w Misiu rozwinęło.
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
Katarzyna
Femina medica
Posts: 1163
Joined: 16 Jun 2007, 23:12
Location: Warszawa
Contact:

Post by Katarzyna »

Popieram Q-mamę. Napisz Michale coś więcej, bo mój mąż rozważa w przyszłym roku wyprawę na taki spływ z Józiem. Twoja relacja może dostarczyć bardzo cennych informacji :)
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

ojcowie /chyba zapominając o czasie cielęctwa zapominają jak ,marzyli o męskiej inicjacji -kultowej wyprawie ojca z synem-właśnie w wielu 8 +/nie przywiązują wagi do tej sprawy. Najpierw są te cholerne obowiązki ... matka nie zastąpi tatusia , choćby nawet chciała siusiać na stojąco/te czasy mijają i pan bezpowrotnie około 6 roku życia/.
Last edited by Q-mamma on 11 Jul 2008, 11:19, edited 2 times in total.
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
argento1967
od zawsze z Argentyną!!!
Posts: 3928
Joined: 26 Nov 2007, 13:53
Location: BIAŁYSTOK
Contact:

Post by argento1967 »

Michał super zdjęcia...
Bardzo chciałbym też coś takiego przeżyć...może za rok...
Napisz coś więcej...
życie...
michał
Gazda z Farfurni
Posts: 2480
Joined: 07 Aug 2007, 10:56
Location: tam, gdzie wrony zawracają
Contact:

Post by michał »

Wciąż nie mam czasu, żeby się rozpisać, albo chociaż wybrać zdjęcia, więc może króciutko:
To był Bardzo Ważny Tydzień w naszym (moim i Pawła) życiu. Mimo, że znamy się dość dobrze, to mogliśmy popatrzeć na siebie z innej niż dotąd perspektywy, bez zakłóceń rodzinnych, zobowiązań związanych z codziennością i pracą. Tylko ja i On - w gromadzie równie bardzo przestraszonych kontaktem ojców i spragnionych tego kontaktu synów.
Obie strony odkrywają, że tata nie jest wszystkomogący, a syn nie jest nicniemogący. Oczywiście trochę przerysowuję, usiłując wpisać to doświadczenie w jakiś schemat.
Na wodzie dochodzi do dziwacznych spięć i przewartościowań, ale proste bodźce (np mokry w kajaku tyłek, czy groźba wywrotki) jakoś pokazują wszystko we właściwej hierarchii.
Dla mnie niesamowite było budowanie zespołu, wyczuwanie się na wzajem. Kiedy np trzeciego dnia pewne rzeczy wychodzą same i tak, jak maja wyjść (np trudny zwrot pod kłodą w nurcie).
Takie proste radości z porozumienia i po prostu bycia razem.

Ale można też ten tydzień zmarnować, utopić wszystko we wspólnych wyrzutach, potwierdzaniu własnego stanowiska i opinii o dziecku, narzekaniu, że nic się nie nauczył i nie docenia...

Ja już bywałem w trochę podobnych sytuacjach z Pawłem, ale wielu ojców nigdy dotąd.

Spływ był zorganizowany b. dobrze, warunki spartańskie, choś nie ekstremalnie. Ciekawi ludzie, ciekawe rozmowy, organizatorzy bardzo świadomie podchodzą do budowania relacji w rodzinach ogólnie, a z synami w szczególności. Są też spływy ojca z dziećmi, na których mile widzane sa córki, spływy dla prawdziwych mężów i rodzinne. Wszystko o zabarwieniu katolickim, ale bez przegięć i utraty kontaktu z rzeczywistością.
Bardzo ich polecam.
"Przystań" może też zorganizować spływ na zlecenie.
Kasia_b
Domownik
Posts: 2054
Joined: 17 Jun 2007, 23:05
Contact:

Post by Kasia_b »

O właśnie, i dlatego chciałabym wysłać męża z synem. Wiem z pewnością, że oni tego potrzebują. Ale póki co wymyślam im różne rzeczy, aby COŚ porobili razem :) Widzę, jak się tego obawiajają i jak tego potrzebują.
User avatar
Q-mamma
epikurejka w rozpaczy
Posts: 6147
Joined: 16 Jun 2007, 11:46
Location: Tychy
Contact:

Post by Q-mamma »

to tak jak u mnie...
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ Image
User avatar
Małgorzata32
Generalissimus domownikuss
Posts: 2729
Joined: 14 Apr 2008, 22:39
Contact:

Post by Małgorzata32 »

I u mnie... Tata ma lepszy kontakt z córkami :grin:
szczęśliwa mama szóstki
Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users