skąd prezydent zna treść książki, która jeszcze nie wyszła
ale skoro w książce byłoby ten dokument:
według nieoficjalnych informacji książka Cenckiewicza i Gontarczyka o kontaktach Lecha Wałęsy z SB ukaże się 16 czerwca. Ma w niej być opisany także dokument SB, z którego treści wynika, iż Lech Wałęsa był dla służb PRL tylko kłopotem.
- Z Wałęsą wielokrotnie były przeprowadzane rozmowy w związku z jego niedopowiedzialnym zachowaniem się i wypowiedziami. Nie przyniosły one jednak jak dotychczas żadnego skutku - miesięcznik "Focus Historia" cytował ów dokument.
to nawet gdyby Bolek był Wałęsą, a Wałęsa Bolkiem (Wałęsa twierdzi, że to nieprawda), to co z takiego agenta za pożytek, jeśli zachowuje się jak w opisanym dokumencie??
Co rewolucyjnego ma wynikać dla prawdy o komunizmie, opozycji, zmianie systemu, z tego, że hipotetycznie Wałęsa byłby Bolkiem w latach 70, jako młody robotnik, skoro jego główna działalność opozycyjna to lata 80.??
Na miejscu Kaczyńskiego byłabym też ostrożniejsza w takich ocenach.
W roku 2000 sąd uznał, że były prezydent nie był agentem bezpieki.
Podpisaną lojalkę z SB ma w swoich dokumentach przecież jego brat, pochodzi rzekomo z okresu stanu wojennego. Sam Kaczyński twierdzi, że była sfałszowana przez UOP na początku lat 90. Sąd badał sprawę przez 5 lat, od 93, koniec końców orzekł w 98 (jeszcze nie było IPN i otwartych archiwów SB), że Kaczyński nic nie podpisywał.
Niebezpiecznie jest podważać wyroki sądu, bo jak się już zacznie... obraz możne się zmieni nie w tym kierunku, w jaki się tego oczekiwało;)
