urodziny Astrid Lingren

Moderator: Bea

Post Reply
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

urodziny Astrid Lingren

Post by jola »

Będą we wrześniu, miałaby 100 lat. Jej książki dopiero budziły kontrowersje (wieksze niz zdarza się to spokojnemu tak naprawdę Harremu P.), szczególnie szargająca autorytet dorosłych Pipi.
Już pojawiają się w prasie okolicznościowe artykuły, jeden z nich - Rzeczpospolita: http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/st ... a_a_1.html
szwedzka strona Astrid Ligren: http://www.astrid-lindgren.com/
Image
agnieszka_azj
domownik
Posts: 35
Joined: 25 Jun 2007, 18:50
Location: Warszawa
Contact:

Post by agnieszka_azj »

Ukazała się właśnie urocza książka o jej dzieciństwie: "Przygody Astrid - zanim została Astrid Lindgren"
Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
"Mały pokój z książkami" czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci: http://poczytajmi.blox.pl/html
Kasia_b
Domownik
Posts: 2054
Joined: 17 Jun 2007, 23:05
Contact:

Post by Kasia_b »

Rzeczywiscie, potwierdzam. Przegladalam ksiazke w ksiegarni - piekna :) Zastanawialam sie z jakiej okazji by tu sobie(!) kupic :wink:
Babka4
Generalissimus domownikuss
Posts: 1733
Joined: 21 Jun 2007, 10:25
Location: Toruń
Contact:

dzieci Astrid?

Post by Babka4 »

przepraszam z góry za naiwne pytanie
czy A. Lingren miała rodzinę- męża, dzieci, wnuki??

jakoś nigdzie nie doczytałam...
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)
agnieszka_azj
domownik
Posts: 35
Joined: 25 Jun 2007, 18:50
Location: Warszawa
Contact:

Post by agnieszka_azj »

Miała: (w kolejności chronologicznej ;-) ) nieslubnego syna, męża nazwiskiem Lindgren i slubną córką, dla której wymysliła Pippi Pończoszankę. Syn był chyba Lasse, imienia córki nie pamiętam.

Miała wnuki i prawnuki.

Jest taki album - niestety bardzo drogi "Portrety Astrid Lindgren
Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
"Mały pokój z książkami" czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci: http://poczytajmi.blox.pl/html
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

Post by jola »

http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4669670.html
Setne urodziny niesfornej dziewczynki
Małgorzata I. Niemczyńska 2007-11-13, ostatnia aktualizacja 2007-11-14 09:04:25.0

- Nie jest zapisane w prawie mojżeszowym, że stare baby nie mogą włazić na drzewa - zwykła mawiać Astrid Lindgren. Dziś przypada setna rocznica urodzin autorki "Dzieci z Bullerbyn", która zwyciężyła w październikowym plebiscycie na Najpopularniejszą Książkę Polaków

Pewnego razu sąsiad z Furusund - miejscowości, w której mieszkał też niegdyś August Strindberg - podczas sprzeczki krzyczy na szwedzką autorkę książek dla dzieci: - Ja ci to mówię: nigdy nie będziesz tak znana jak on!

Na dorobek Astrid Lindgren złożą się 82 tytuły. Będą miały 3,5 tys. wydań, które rozejdą się w 130 mln egzemplarzy (ktoś policzy, że można z nich ułożyć kilka tysięcy wież Eiffla). Zostaną przetłumaczone na przeszło 90 języków, w tym na hebrajski, baskijski, nepalski i grenlandzki. W samym ZSRR doczekają się przekładów na języki 13 republik. Na ich podstawie powstanie około 30 filmów pełnometrażowych i 10 seriali. Ich autorka w 85. urodziny przyjmie dziewięć worków listów, w 90. - 16.

Jedno jej opowiadanie wystarczy, aby obalić rząd. Przyczyni się do ustawy zabraniającej bić dzieci, wywalczy lepsze warunki hodowli zwierząt. Otrzyma Nagrodę Pokojową Niemieckiego Związku Księgarzy. Rosyjska Akademia Nauk nazwie jej imieniem nowo odkryty asteroid, szwedzki rząd - nagrodę dla autorów książek młodzieżowych uważaną za dziecięcego Nobla. Sama mówić o sobie będzie: - Do licha, ani ze mnie taka znana postać, ani pomnik narodowy!

Kim jest Astrid Lindgren?

Matka, żona, agentka

Na razie nazywa się Astrid Ericsson, ale wszyscy mówią na nią Bele - od imienia jednego z koni roboczych (przyszła pisarka życzy sobie tego sama - urażona, że byk nosi imię jej brata Gunnara). W niewielkiej wiosce Näs koło Vimmerby dnie spędza na chłopskiej harówce i bzikowaniu z rodzeństwem. Jej rodzice to wzór kochającej się pary. Matka potrafi zagonić dzieci do pracy, ale nie gniewa się za poplamione ubranie. W dzień swojej konfirmacji Astrid jeszcze do południa nosi snopki żyta. Po latach powie: - Uważam, że całe życie było bardzo miłe, ale najwspanialsze ze wszystkiego było dzieciństwo.

W wieku 18 lat Astrid zachodzi w ciążę z 49-letnim redaktorem naczelnym gazety, w której pracuje. On jest gotowy poślubić ją choćby zaraz, ona nie chce o tym słyszeć. Rodzice znów okazują się wyrozumiali i nie zmuszają córki do małżeństwa. - Jedno nieszczęście wystarczy - kwituje ojciec.

W 1941 roku Astrid wychodzi za Sturego Lindgrena, szefa Królewskiego Klubu Automobilowego, gdzie znalazła posadę. Dopiero wtedy zabiera do siebie syna Larsa, którego zostawiła u rodziny zastępczej w Kopenhadze. Sama pracowała jako sekretarka w Sztokholmie, wydając mnóstwo pieniędzy, aby jak najczęściej odwiedzać dziecko. Ze Sturem Astrid ma córkę Karin. Dzieci kocha ponad wszystko, męża - niekoniecznie. - Bardzo, bardzo go lubiłam - powie pod koniec życia. - Miał cudowne poczucie humoru i był miły, ale nigdy nie byłam w nim zakochana.

"Zaczęło się od tego, że mama ofiarowała mi swoją starą maszynę do pisania" - brzmi pierwsze zdanie jej debiutanckiej powieści "Zwierzenia Britt-Mari". Sama Astrid pisze zawsze w pozycji leżącej, przez co spędza w łóżku połowę dnia. Refleksje notuje wszędzie: na deskach werandy letniego domu w Furusund, na ławkach, na ścianach mieszkania na Dalagatan. Pierwsze opowiadanie ("W naszym gospodarstwie") w lokalnej gazecie publikuje w wieku 13 lat, ale na dobre zaczyna pisać dopiero dla własnych dzieci.

Podczas II wojny światowej wykonuje tajne zadania - w 1940 roku rozpoczyna pracę w oddziale służby wywiadowczej zajmującym się cenzurowaniem korespondencji. Jest od "brudnej roboty" - czyta nierzadko zbereźne listy szwedzkich żołnierzy. Rozkleja je nad parą, kontroluje i zamyka z powrotem.

Pisarka i rebeliantka

Po wojnie w prezencie na 10. urodziny córki pisze jedną ze swoich najważniejszych książek. Tytułowa Pipi Langstrump (w Polsce znana też jako Fizia Pończoszanka) to dziecięca anarchistka. Wygląda jak mały klaun, nie chodzi do szkoły, mieszka sama w willi z małpką, którą ubiera w kolorowe ciuszki i układa w maleńkim łóżeczku, oraz koniem, którego trzyma na werandzie, a niekiedy własnoręcznie wynosi do ogrodu. Twierdzi, że jej mama nie żyje, a tata został murzyńskim królem. Dorosłym, którzy próbują ją ucywilizować, w najlepszym wypadku bezczelnie dogaduje, w najgorszym - spuszcza lanie. Jej działaniem kieruje zdumiewająca logika. Pipi na przykład wraca do domu tyłem, aby nie musieć się odwracać, albo zjada muchomora, bo... nie może go przecież wypić.

Powieść zostaje odrzucona przez największe szwedzkie wydawnictwa. Ostatecznie ukazuje się jednak w 1945 roku i rozpoczyna publiczną dyskusję na temat wychowania.

Astrid umacnia swoją pozycję dzięki kolejnym książkom (m.in. "Dzieci z Bullerbyn", "Mio, mój Mio", "Rasmus i włóczęga" czy "Madika z Czerwonego Wzgórza") i z jej zdaniem zaczyna się liczyć coraz więcej osób. Na każdym kroku podkreśla swój pacyfistyczny światopogląd. Sprzeciwia się nie tylko wielkiej przemocy, jak np. wojnie, ale też tej codziennej - zwłaszcza biciu dzieci. Zakaz takich praktyk zostaje w końcu wprowadzony do szwedzkiego prawa w 1979 roku. Astrid przez kilka lat z zapałem pisze artykuły o fatalnym traktowaniu zwierząt w rzeźniach i fabrykach przemysłu spożywczego. Jej kampania doprowadza do znowelizowania ustawy o ochronie zwierząt.

W 1976 roku Astrid stwierdza, że musi zapłacić 102 proc. podatku. Publikuje wtedy w prasie satyryczną baśń "Pomperipossa w Manismanii". Główna bohaterka (postać zapożyczona od Axela Wallengrena, bardziej znanego jako Falstaff), gdy orientuje się, że państwo chce jej zabrać więcej, niż zarobiła w ciągu roku, próbuje odebrać choć trochę łomem. Minister finansów Gunnar Sträng publicznie atakuje Astrid, a ta odpowiada mu, że powinni się zamienić zawodami, bo on świetnie opowiada bajki, a ona dobrze liczy. Zbuntowane społeczeństwo dziękuje jej za interwencję. Pół roku później rząd upada.

Astrid jest też redaktorką (pracuje w wydawnictwie Rabén & Sjörgen) oraz radiowcem (współprowadzi audycję "20 pytań").

Pierwsze ekranizacje jej prozy niespecjalnie ją interesują. Jednak w 1949 roku powstaje koszmarek, w którym grana przez 26-letnią aktorkę Pipi zajmuje się swataniem zakochanych par, a one nagle - niczym w bollywoodzkiej produkcji - zaczynają śpiewać. Astrid bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna pisać scenariusze. Sama na ekranie pojawia się raz - w "Nowych psotach Emila ze Smalandii" przez cztery sekundy można ją oglądać na jarmarku jako kobietę w niebieskiej chuście w czerwone kwiatki.

Około 1970 roku Astrid pisze powieść dla dzieci "Bracia Lwie Serce", która szokuje przede wszystkim dorosłych. Porusza bowiem temat śmierci - tabu literatury dla maluchów. Pisarka śmierć oswaja. Jej bohaterowie - dwaj kochający się bardzo bracia - umierają na samym początku utworu, akcja toczy się wykreowanych przez autorkę zaświatach. Zwalczające się w książce dwa potwory niektórzy uznają potem za alegorie nazizmu i komunizmu.

Postrzelona dziewczynka

Pod koniec życia ma 14 prawnucząt i schorowany organizm. Cytując jednego chłopca ze Smalandii, mówi: - To gówniane być starym. Pozostaje jednak zwariowanym dzieckiem. Gdy w 1997 roku odbiera tytuł Szwedki Roku, mówi: - Przyznajecie tę nagrodę osobie bardzo starej, na wpół ślepej, na wpół głuchej i całkowicie postrzelonej. Musimy uważać, żeby się to nie rozniosło.

Zanim umrze w 2002 roku, wciąż biega po drzewach, w wieku 80 lat nadal pływa. Z przyjaciółką uwielbia bawić się na cmentarzu - ścigają się, kto szybciej policzy nagrobki albo znajdzie najdziwniejsze nazwisko. Zamęczających ją dziennikarzy ma w zwyczaju pytać znienacka: "A ile kosztuje zwyczajny koń kasztanowej maści?". Jej ulubiony bohater to niesforny Emil ze Smalandii.

Perspektywa dziecka pozwala zobaczyć, jak absurdalny jest świat dorosłych, ze swoimi wojnami, politycznymi sporami, nienawiścią. Przy Astrid wszyscy czują się małymi urwisami. Ona opowiada przyjaciółce swój sen: - Miałam spotkać Najwyższego Szefa na jakimś pochodzie. Stawiły się silne oddziały i było bardzo uroczyście, ale gdy nadszedł, okazał się taki mały, taki mały jak dziecko. Musiałam nieść go na ręku przez cały Sztokholm.

Korzystałam z książek "Portrety Astrid Lindgren", red. Jacob Forsell (Nasza Księgarnia, 2007); "Przygody Astrid", Christina Björk (Zakamarki, 2007); "Astrid Lindgren. Opowieść o życiu i twórczości", Margareta Strömstedt (Nasza Księgarnia, 2000).

Małgorzata I. Niemczyńska
"Perspektywa dziecka pozwala zobaczyć, jak absurdalny jest świat dorosłych, ze swoimi wojnami, politycznymi sporami, nienawiścią."
ha, ha akurat, swiat dziecka u Astrid Lingren, szczególnie w Pipi potrafił być równie absurdalny, a znowóz w innych książkach (Bullerbyn) swiat tak dorosłych jak i dzieci wcale nie epatuje wojnami, politycznymi sporami i nienawiscią;)[/quote]
Image
jola
zorga domowa
Posts: 6661
Joined: 15 Jun 2007, 14:57
Location: Wrocław
Contact:

Post by jola »

wyszła długo niewznawiana książka Astrid Lingren, Ja tez chcę mieć rodzeństwo.
Image
o rewolucji jaką jest pojawienie się rodzeństwa w życiu starszego dziecka
tutaj recenzja Agnieszki_azj
Last edited by jola on 14 Aug 2008, 00:12, edited 1 time in total.
Image
agnieszka_azj
domownik
Posts: 35
Joined: 25 Jun 2007, 18:50
Location: Warszawa
Contact:

Post by agnieszka_azj »

Niedawno wróciliśmy z wakacji w Skandynawii. Byliśmy m.in. w Vimmerby - w "Świecie Astrid Lindgren", parku tematycznym związanym z jej twórczością. Fantastyczne miejsce, szczególnie dla takich maniaków jej książek jak my :-)
Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
"Mały pokój z książkami" czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci: http://poczytajmi.blox.pl/html
kasiapiw
Generalissimus domownikuss
Posts: 1253
Joined: 08 Feb 2008, 17:03
Contact:

Post by kasiapiw »

Jolu,a w internecie gdzies mozna ja kupic?
agnieszka_azj
domownik
Posts: 35
Joined: 25 Jun 2007, 18:50
Location: Warszawa
Contact:

Post by agnieszka_azj »

Można.
Na przykład w wydawnictwie "Zakamarki" albo w Merlinie.

"Zakamarki" wydały też drugą książkę o Peterze i Lenie - "Ja też chcę chodzić do szkoły"
Agnieszka, mama Ani, Zosi i Julki
"Mały pokój z książkami" czyli o dobrych książkach dla dzieci nie tylko dla dzieci: http://poczytajmi.blox.pl/html
Post Reply

Who is online

Users browsing this forum: No registered users