Dzieci i książki
Moderator: Bea
-
Bea
- domownik
- Posts: 137
- Joined: 18 Jun 2007, 12:36
- Contact:
Dzieci i książki
Lubią ? Omijają dużym łukiem ,bo przygoda wzywa? Nie mogą się oderwać ?
Jak wygladały pierwsze spotkania z ksiązką Waszych dzieci ? Czy udało się Wam zaszczepić jeśli nie miłośc to choć chęć czytania ? A może wcale to nie jest takie ważne ?
Czy dzieciom książki są niezbędne do życia ? Co one same o tym myślą ,mówią ?
Jak wygladały pierwsze spotkania z ksiązką Waszych dzieci ? Czy udało się Wam zaszczepić jeśli nie miłośc to choć chęć czytania ? A może wcale to nie jest takie ważne ?
Czy dzieciom książki są niezbędne do życia ? Co one same o tym myślą ,mówią ?
-
Kasia_b
- Domownik
- Posts: 2054
- Joined: 17 Jun 2007, 23:05
- Contact:
Z całą pewnością lubią, i to bardzo. Myślę, że nie łatwo żyłoby im się bez książki. Wsiąkają w książki. Syn potrafi czytać do północy. Wiem, że jemu są niezbędne. Ale dziewczynki też książki uwielbiają, tylko nie mówią jeszcze o nich tak dużo jak Maciek.
Maćkowi czytałam, jak był niemowlakiem. To był taki mój sposób na kotakt z nim, bez specjalnych założeń. Lubiłam tak spędzać czas :) Ale myślę, że to nie ma znaczenia, kiedy się zacznie czytać. Najmłodsza (4 lata teraz) miała książki na każdym krok, starszaki czytały lub oglądały, w prezentach były książki, chodziła z nami do biblioteki. W zeszłym roku pani założyła jej osobną kartę, bo nie mogły pogodzić się z siostrą co do ilości książek - każdej było za mało
Maćkowi czytałam, jak był niemowlakiem. To był taki mój sposób na kotakt z nim, bez specjalnych założeń. Lubiłam tak spędzać czas :) Ale myślę, że to nie ma znaczenia, kiedy się zacznie czytać. Najmłodsza (4 lata teraz) miała książki na każdym krok, starszaki czytały lub oglądały, w prezentach były książki, chodziła z nami do biblioteki. W zeszłym roku pani założyła jej osobną kartę, bo nie mogły pogodzić się z siostrą co do ilości książek - każdej było za mało
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
moje dzieci i ksiażki
Cóż moje dzieci urodziły siew domu , gdzie książki czyhają na nie z każdej nieomal półki w każdym pomieszczeniu /były nawet w kuchni te kuchenne, ale nie służyły im kuchenne klimaty/. Pierwszy synek lubił słuchać opowieści , nie lubił czytania i sam nie lubił czytać teraz juz prawie 18 letni coś tam od czasu do czasu najczęściej literatura fachowa i sensacja /oczywiście lektury najlepiej z opracowaniami/.
Drugi lubił czytanie i sam lubił czytać nauczył sie bez niczyjej pomocy ze zdobytego elementarza w wieku 5 lat. Potem czytał jak szatan/ przygodowe- np. Carwood , potem fantasy, cały Tolkien, zafascynował go Potter, zna literaturę i wie sporo o literaturze ale boom minął . Teraz ostry rock i filmy oraz przygoda no i literatura o górach oraz fachowe publikacje o wspinaczce oraz idolach rockowych.
Miś lubi jak jemu sie czyta, sam napożycza książek/ bo lubi panią z biblioteki/
ale nie czyta albo pod przymusem/ jak przeczytasz 3 strony to wyjdziesz na rower/ .
Werusia lubi opowiadane ale od czasu do czasu przynosi coś ze swojej półki do poczytania. Już zaliczyłyśmy Andersena....
Drugi lubił czytanie i sam lubił czytać nauczył sie bez niczyjej pomocy ze zdobytego elementarza w wieku 5 lat. Potem czytał jak szatan/ przygodowe- np. Carwood , potem fantasy, cały Tolkien, zafascynował go Potter, zna literaturę i wie sporo o literaturze ale boom minął . Teraz ostry rock i filmy oraz przygoda no i literatura o górach oraz fachowe publikacje o wspinaczce oraz idolach rockowych.
Miś lubi jak jemu sie czyta, sam napożycza książek/ bo lubi panią z biblioteki/
ale nie czyta albo pod przymusem/ jak przeczytasz 3 strony to wyjdziesz na rower/ .
Werusia lubi opowiadane ale od czasu do czasu przynosi coś ze swojej półki do poczytania. Już zaliczyłyśmy Andersena....
-
zuska_
- chochlik domowy
- Posts: 3556
- Joined: 19 Jun 2007, 15:29
- Contact:
moi lubią.zaczynaliśmy od rosyjskich czytanek(już z nich niewiele zostało)bo miały dużo obrazków i je najpierw sobie opowiadaliśmy.
dla mnie to zresztą byla norma ,że sie czyta a tu w szkole niespodzianka,niektóre dzieci bronią się przed czytaniem jak mogą?! 
i do biblioteki lubimy chodzić ,chociaż teraz mniej jak chłopaki mają szkolną i jest rywalizacja ,kto przeczyta najwięcej w szkole.wiadomo,niektórzy wyporzyczają i oddają bez czytania
i do biblioteki lubimy chodzić ,chociaż teraz mniej jak chłopaki mają szkolną i jest rywalizacja ,kto przeczyta najwięcej w szkole.wiadomo,niektórzy wyporzyczają i oddają bez czytania
-
Joanna
- zadomowiony
- Posts: 367
- Joined: 19 Jun 2007, 16:00
- Location: Mysłowice
- Contact:
-
demeter
- domownik
- Posts: 166
- Joined: 18 Jun 2007, 18:07
- Contact:
Z przykrością muszę stwierdzic, że nie udało mi się w najstarszym synu zakorzenic miłości do literatury.
Gdy był mały czytał dużo - lubił głównie encyklopedie z dużą ilością ilustracji (takie dla dzieci). Teraz gdzieś mu to uciekło, woli grac lub oglądac tv.
Od czasu do czasu staram się podrzucic coś, co moim zdaniem powinno go zainteresowac - bez rezultatu... :(
Młodszy (dwulatek) uwielbia swoje książeczki. Przegląda je godzinami.
Ale lubi robic to sam - nie chce, żebym mu czytała
Najmłodszy (roczniak) to maszyna niszcząca. Do ręki nie dostaje nic papierowego i papieropodobnego. Wszystko potrafi zmielic w dłoniach do postaci papieru toaletowego.
Gdy był mały czytał dużo - lubił głównie encyklopedie z dużą ilością ilustracji (takie dla dzieci). Teraz gdzieś mu to uciekło, woli grac lub oglądac tv.
Od czasu do czasu staram się podrzucic coś, co moim zdaniem powinno go zainteresowac - bez rezultatu... :(
Młodszy (dwulatek) uwielbia swoje książeczki. Przegląda je godzinami.
Ale lubi robic to sam - nie chce, żebym mu czytała
Najmłodszy (roczniak) to maszyna niszcząca. Do ręki nie dostaje nic papierowego i papieropodobnego. Wszystko potrafi zmielic w dłoniach do postaci papieru toaletowego.
-
agnieszka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1856
- Joined: 22 Jun 2007, 00:41
- Contact:
-
Joanna
- zadomowiony
- Posts: 367
- Joined: 19 Jun 2007, 16:00
- Location: Mysłowice
- Contact:
a więc, zwierzam się mamy książkę Agnieszki Frączek Słoń w orkiestrze mały przy czytaniu przerywa i nie da się dokończyć. Książka ma tyle ilustracji powiedziałabym subtelnych, tzn. dla mnie nie narzucające się, przy najmniej nie wszystkie:) ze mały chętnie ją ogląda a bywam małym niszczycielkiem. Zaryzykowałam i włożyłąm z drżeniem serca do łóżeczka żeby sobie oglądał bo mama z tatą na macie uprawiają stepmanie:) i co hurra mały dał poskakać a ja się cieszę ze sa takie fajne książki zajmujące dzieci. Mały książki jeszcze nie uszkodził.
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10
-
zuzanna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1945
- Joined: 23 Jun 2007, 13:39
- Contact:
- Yenna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2870
- Joined: 18 Jun 2007, 19:42
- Contact:
http://www.bajarka.pl/index.php
Bardzo fajne książki dla dzieci. Niektóre można nawet kartkować.
Szukałam bajeczek dla 2 latki a tu jest podział wiekowy.
Bardzo fajne książki dla dzieci. Niektóre można nawet kartkować.
Szukałam bajeczek dla 2 latki a tu jest podział wiekowy.
-
zuska_
- chochlik domowy
- Posts: 3556
- Joined: 19 Jun 2007, 15:29
- Contact:
a tu można sobie poczytać on-line wierszyki i opowiadania.z ilustracjami!
http://www.dziecionline.pl/maluch/bajki.htm
http://www.dziecionline.pl/maluch/bajki.htm
- Yenna
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 2870
- Joined: 18 Jun 2007, 19:42
- Contact:
- chwilka
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1704
- Joined: 24 Oct 2007, 21:32
- Location: Wrocław
- Contact:
Bardzo ciekale linki. Dzięki
Marysia od najmłodszych lat siedziała przy książeczkach, czytałam jej i opowiadałam. Jednocześnie Bartek jak się urodził to uczestniczył w czytaniu. Córka to uwielbiała. Bartek jak już umiał wyrazić swoją dezaprobatę to ją wyrażał na różne sposoby. Uwielbiał słuchać bajek, robiąc jednocześnie inne rzeczy. przełamał się dzięki obowiązkowi codziennego głośnego czytania (II kl)- podsuwaliśny mu ciekawe książki i bardzo się wciągnął.
Z Marysią miałam inny problem bo jak się nauczyła cytać to czytała tylko i wyłącznie komiksy o Kaczorze Donaldzie, po zyczała z biblioteki od kolegi, który miał olbrzymią kolekcję, namawiała nas i babcie na kupowanie. początkowo nie mieliśmy nic przeciw - ważne że czyta, ale po pewnym czasie to zaczęło byc jak obsesja, ciągle siedziała z komiksem, zaczęłam się martwić o poziom tych lektur. namawialiśmy, zachęcaliśmy, chowałam komiksy, trwało to ze trzy lata. I w końcu też zaczęła sięgać po inne książki
Marysia od najmłodszych lat siedziała przy książeczkach, czytałam jej i opowiadałam. Jednocześnie Bartek jak się urodził to uczestniczył w czytaniu. Córka to uwielbiała. Bartek jak już umiał wyrazić swoją dezaprobatę to ją wyrażał na różne sposoby. Uwielbiał słuchać bajek, robiąc jednocześnie inne rzeczy. przełamał się dzięki obowiązkowi codziennego głośnego czytania (II kl)- podsuwaliśny mu ciekawe książki i bardzo się wciągnął.
Z Marysią miałam inny problem bo jak się nauczyła cytać to czytała tylko i wyłącznie komiksy o Kaczorze Donaldzie, po zyczała z biblioteki od kolegi, który miał olbrzymią kolekcję, namawiała nas i babcie na kupowanie. początkowo nie mieliśmy nic przeciw - ważne że czyta, ale po pewnym czasie to zaczęło byc jak obsesja, ciągle siedziała z komiksem, zaczęłam się martwić o poziom tych lektur. namawialiśmy, zachęcaliśmy, chowałam komiksy, trwało to ze trzy lata. I w końcu też zaczęła sięgać po inne książki
Mama Marysi (1997), Bartka (1999), Mikołaja (2005), Daniela (2007) i Sary (2013)
-
Katarzyna
- Femina medica
- Posts: 1163
- Joined: 16 Jun 2007, 23:12
- Location: Warszawa
- Contact:
U nas Józio od najmłodszych lat uwielbia czytanie. Nigdy nie ma dość i dopóki się czyta, to nie zaśnie. Panie w przedszkolu były tym zafascynowane - nie ważne jak długa była bajka, Józio siedział karnie na podłodze i słuchał z otwartą buzią. Reszta towarzystwa często próbowała się tarzać, szturchać, czy zajmować innymi sprawami, a Józek - nie. Co więcej, bardzo dużo szczegółów zapamiętuje i chętnie zadaje bardzo trafne pytania dot. tekstu - czyli nie słucha "jak świnia grzmotu" tylko ze zrozumieniem. Już umie trochę czytać sam. Niestety na razie wolno mu idzie i trudno mu się z mierzyć z książkami, które go interesują. Póki co, poczytuje Ludkowi różne Teletubisie i temu podobne książeczki z małą ilością tekstu.
Ludek za to jest książkami umiarkowanie zainteresowany - słucha razem z bratem ale szybko go nudzi i zasypia. Pewną nowością jest czytanie przez starszego brata - chyba mu to imponuje, bo chętnie słucha ale też książeczki nie za długie, więc nie zdąży się znudzić.
Gucio wyrasta na kolejnego amatora książek - ciągle buszuje w biblioteczce i przechadza się po domu z książką pod pachą lub rozsiada się i z mądrą miną przerzuca strony. Choć ma zapędy niszczycielskie, to książki raczej oszczędza.
Ludek za to jest książkami umiarkowanie zainteresowany - słucha razem z bratem ale szybko go nudzi i zasypia. Pewną nowością jest czytanie przez starszego brata - chyba mu to imponuje, bo chętnie słucha ale też książeczki nie za długie, więc nie zdąży się znudzić.
Gucio wyrasta na kolejnego amatora książek - ciągle buszuje w biblioteczce i przechadza się po domu z książką pod pachą lub rozsiada się i z mądrą miną przerzuca strony. Choć ma zapędy niszczycielskie, to książki raczej oszczędza.
Jestem mamą Józia (2001), Ludka (2004), Gucia (2006), Inki (2008) i Heli (2010)
-
Joanna
- zadomowiony
- Posts: 367
- Joined: 19 Jun 2007, 16:00
- Location: Mysłowice
- Contact:
Re: Dzieci i książki
jaki jest świat mojej małej córeczki (2l)? co bierze do łapki książkę to otwiera do góry nogam i przegląda:) jak trafii i przegląda dobrze to myk myk i jest do góry nogami:) zapewne to minie ale śmiesznie, nie?
Tomasz'05, Maja i Maksymilian +'06, Małgorzata'07, Piotr'09, Szymuś '10
-
dziunieczka81
- Posts: 1
- Joined: 03 Oct 2011, 14:48
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Ja czytałam już do brzucha, żeby dziecko słyszało mój spokojny głos. Teraz czytamy co najmniej 30 min codziennie - bardzo różne rzeczy: wiersze, opowiadania, długie książki. Wybieram książki, które pamiętam z dzieciństwa (Plastuś, Karolcia itp.), ale szykam też nowości.
Ostatnio czytamy "Jak wytresować sobie smoka" i "Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy".
Kilka fajnych książek znalazłam na www.dbajki.pl - polecam
Mam nadzieję, że moje pociechy, kiedy będą starsze same z chęcią sięgną po książki. Na razie czytanie, to oprócz słuchania ciekawych opowieści, również (a może przede wszystkim) spędzenie czasu z rodzicem.
Ostatnio czytamy "Jak wytresować sobie smoka" i "Domonoś, Odlotka i inne dziwolągi z mojej okolicy".
Kilka fajnych książek znalazłam na www.dbajki.pl - polecam
Mam nadzieję, że moje pociechy, kiedy będą starsze same z chęcią sięgną po książki. Na razie czytanie, to oprócz słuchania ciekawych opowieści, również (a może przede wszystkim) spędzenie czasu z rodzicem.
-
Babka4
- Generalissimus domownikuss
- Posts: 1733
- Joined: 21 Jun 2007, 10:25
- Location: Toruń
- Contact:
Re: Dzieci i książki
witaj dziunieczka
czytamy dzieciom od noworodka a starsi sami czytają
i nie zawsze lektury zadane w szkole
ile lat mają Twoje dzieci?
PS. możesz się przywitać w wątku "witamy" zapraszam
czytamy dzieciom od noworodka a starsi sami czytają
i nie zawsze lektury zadane w szkole
ile lat mają Twoje dzieci?
PS. możesz się przywitać w wątku "witamy" zapraszam
4 dzieci od 21 do 13 lat (2018 r.)
półetatowa kura domowa ;)
półetatowa kura domowa ;)
- sylwia1974
- siedmiokrotka
- Posts: 1029
- Joined: 23 Oct 2008, 14:14
- Location: Poznań/Mosina
- Contact:
Re: Dzieci i książki
U nas też wiele się czyta
Nawet starszym dzieciom czasem czytamy - nie dlatego, ze nie potrafią, czy nie chcą czytać sami - ale oni uwielbiają takie wspólne czytanie.
Efekty widać - i ogólne zainteresowanie książkami jest .
Nasz Ewcia ( lat 12) połyka kilka ksiażek na raz
to akurat wynika z jej charakteru, że musi mieć równocześnie zaczęte czytanie paru pozycji...Co mnie dziwi - to , że wszystkie kończy zwykle, nie mieszaja się jej , a to co denerwuje - to piramida książek na biurku ( no bo nie mozna odłożyc na półkę tych czsytanych aktualnie)
Rok temu zrobiła nam taki numer.
Przyszła ze szkoły i oświadczyła, że zapisała się na konkurs wiedzy o książce( co mnie akurat nie zdziwiło), z tym, że była to "Pipi " ( co mnie zaskoczyło, bo Ewa tego nie czytała prędzej), który miał się odbyć następnego dnia ( co mnie wyprowadziło z równowagi
)
Na pytanie , dlaczego zgłosiła się dzień przed konkursem i to nie przeczytawszy ksiązki, odpowiedziała beztrosko, że kolega, który miał brać w nim udział rozchorował się i Pani polonistka szukała kogoś na jego miejsce. Nikt sie nie chciał zgłosić i Ewce zrobiło się żal Pani więc się zgłosiła. Na koniec dodała, ze wypożyczyła te ksiażkę - siedziała i czytała do północy...po czym wróciła z pierwszą nagrodą
Poza tym jak teraz byłam w ciązy z Julcią to właśnie Ewa czytała jej bajki do brzuszka
Nawet starszym dzieciom czasem czytamy - nie dlatego, ze nie potrafią, czy nie chcą czytać sami - ale oni uwielbiają takie wspólne czytanie.
Efekty widać - i ogólne zainteresowanie książkami jest .
Nasz Ewcia ( lat 12) połyka kilka ksiażek na raz
Rok temu zrobiła nam taki numer.
Przyszła ze szkoły i oświadczyła, że zapisała się na konkurs wiedzy o książce( co mnie akurat nie zdziwiło), z tym, że była to "Pipi " ( co mnie zaskoczyło, bo Ewa tego nie czytała prędzej), który miał się odbyć następnego dnia ( co mnie wyprowadziło z równowagi
Na pytanie , dlaczego zgłosiła się dzień przed konkursem i to nie przeczytawszy ksiązki, odpowiedziała beztrosko, że kolega, który miał brać w nim udział rozchorował się i Pani polonistka szukała kogoś na jego miejsce. Nikt sie nie chciał zgłosić i Ewce zrobiło się żal Pani więc się zgłosiła. Na koniec dodała, ze wypożyczyła te ksiażkę - siedziała i czytała do północy...po czym wróciła z pierwszą nagrodą
Poza tym jak teraz byłam w ciązy z Julcią to właśnie Ewa czytała jej bajki do brzuszka
Myślę więc jestem...a może jestem więc myślę...
-
Kasia_b
- Domownik
- Posts: 2054
- Joined: 17 Jun 2007, 23:05
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Ale gigantka :)
-
szantal
- domownik
- Posts: 27
- Joined: 13 May 2011, 13:37
- Contact:
Re: Dzieci i książki
mój syn od małego uwielbia książki, teraz co prawda zmienila sie diametralnie ich tematyka ale nadal uwielbia
- ZIBI
- sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
- Posts: 7410
- Joined: 18 Jun 2007, 15:43
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Książki może i lubią ale nie te drukowane tylko e-książki.

Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Dzieci i książki
u nas e-książki nie są popularne . Tylko druk ale to dla starszej dwójki młodsi nie czytają, chyba, ze musza 
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- ZIBI
- sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
- Posts: 7410
- Joined: 18 Jun 2007, 15:43
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Dzieci i książki
O to to. Młodzież czyta teraz tylko streszczenia lektur lub opracowania, taką przeżutą papkę. 
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Dzieci i książki
nadaremno tłumaczę, że ta papka jest nudna i niestrawna, nie to co oryginał !
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- ZIBI
- sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
- Posts: 7410
- Joined: 18 Jun 2007, 15:43
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Toż to samo i ja tłumaczę.
Jak to Mickiewicza, Pana Tadeusza na 6 stronach zmieścić tudzież Dziady ledwo na 2.
O innych dziełach nie wspomnę. Że książki drogie, z tym się zgodzę. Ale wystarczy poszperać u dziadków na półkach i w szafach przepastnych, a nie jedno wspaniałe dzieło się znajdzie i to w ciekawym wydaniu.

Jak to Mickiewicza, Pana Tadeusza na 6 stronach zmieścić tudzież Dziady ledwo na 2.
O innych dziełach nie wspomnę. Że książki drogie, z tym się zgodzę. Ale wystarczy poszperać u dziadków na półkach i w szafach przepastnych, a nie jedno wspaniałe dzieło się znajdzie i to w ciekawym wydaniu.
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Zibi, do tego doszło, że już na makulaturę księgozbiór sposobię
takie czasy nastały ! Ja o książkach marzyłam , zebrałam księgozbiór z około 2000 ksiąg , a teraz selekcja... 
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

- ZIBI
- sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
- Posts: 7410
- Joined: 18 Jun 2007, 15:43
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Toż nie na makulaturę.
Wiele jest bibliotek po miastach, wsiach i innych szkołach, które mają ksiegozbiory ubogie i półki puste.
Trzeba tylko do nich dotrzeć, odnaleźć i oddać.
Oczywiście po selekcji.

Wiele jest bibliotek po miastach, wsiach i innych szkołach, które mają ksiegozbiory ubogie i półki puste.
Trzeba tylko do nich dotrzeć, odnaleźć i oddać.
Oczywiście po selekcji.
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
-
rycerzowa
- naczelny amerykanista
- Posts: 1454
- Joined: 20 Jun 2007, 23:40
- Contact:
Re: Dzieci i książki
Ciężko jest oddać książki do biblioteki. Wiem coś o tym.
Mnie najbardziej boli? wkurza? dziwi? niepotrzebność tomów encyklopedii, słowników, leksykonów, przewodników i innych takich.
Stoją i kurzą się.
Wszystko, czego potrzebuję, znajdę natychmiast w internecie.
Mnie najbardziej boli? wkurza? dziwi? niepotrzebność tomów encyklopedii, słowników, leksykonów, przewodników i innych takich.
Stoją i kurzą się.
Wszystko, czego potrzebuję, znajdę natychmiast w internecie.
- ZIBI
- sztabowiec z zapleczem kuchennym :-)
- Posts: 7410
- Joined: 18 Jun 2007, 15:43
- Location: Warszawa
- Contact:
Re: Dzieci i książki
No cóż jest to relikt poprzedniej epoki.
Oczywiście tej sprzed internetu.
Ale co zrobimy gdy internet padnie.
A żyć trzeba dalej.
Oczywiście tej sprzed internetu.
Ale co zrobimy gdy internet padnie.
A żyć trzeba dalej.
Komu dzwonią temu dzwonią
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
Mnie nie dzwoni żaden dzwon
- Q-mamma
- epikurejka w rozpaczy
- Posts: 6147
- Joined: 16 Jun 2007, 11:46
- Location: Tychy
- Contact:
Re: Dzieci i książki
albo zwyczajnie zabraknie prądu...wiedza przepadnie bez książek ...
Wronka/02/Misiek /98/ Wojtek/91/Jano/89/ 

Who is online
Users browsing this forum: No registered users